• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

[FONT=&amp]gosia__1983 wiem Gosiu, co kobita to opinia, trzeba się po prostu samemu przekonać! A jaki szpital wybrałaś we Wrocławiu? Bo ja już z tym Lubinem zaczynam się wahać...[/FONT]
[FONT=&amp]…[/FONT]
Ja bede rodzić w szpitalu na Kamińskiego bo tam pracuje mój lekarz i też słyszałam różne opinie na temat tego szpitala ale ja ufam swojemu lekarzowi. A w lubinie poszło mojej kuzynce zakarzenie po cesarce ale może to pojedynczy przypadek:-)
 
reklama
Progesteron poleciał na łeb, na szyję, bo z 17,4 spadł dzisiaj do 9,60.

Jak dobrze pamiętam to masz lutinusa 3x1? To dobrze by było jakbyś luteinę wzięła podjęzykowo, tak aby nie mieszać dwóch co prawda takich samych leków. Lepiej chuchać na zimne.

Ja myślę że jakbyś wzięła 4-6 tabl to nie zaszkodzą, a na pewno ładnie podniosą. Nie chcę oczywiście tutaj robić Ci mętlik, ale ja przy takim progesteronie zawsze miałam tak podnoszone dawkowanie. Jak dobrze pamiętam to dzień przed transferem blastusia miałam ok 30 nmol/l co odpowiada właśnie gdzieś 9 ng/l i dr wtedy mi podniosła dawkowanie o 5 tabl.
 
Lawendowy teraz doczytałam :-D, czytasz w moich myślach i stąd te 3x2 luteiny :-). Ja zawsze po takim podniesieniu miałam koło 30 ng/ml czyli optymalnie. Wiem że każdy organizm reaguje inaczej, ale lepiej dać więcej niż za mało. Luteiny nie przedawkujesz ;-). Kochana będzie dobrze, przecież miałyśmy razem z brzuszkami paradować. Nie wiesz że ciężarne Sylwie z dużymi brzuchami to będzie hit początku roku 2014 (bo w tym roku to raczej jeszcze mało nam brzuchale urosną).

Madzialenak mam nadzieję, że już na Zaspie lekarze myślą jak pomóc Ci się rozpakować. A Sebuś to olbrzym, 4100 :szok::szok::szok:.

Ja wróciłam właśnie z pracy i ledwo żyje. Drugi dzień mnie tak głowa boli. Wczoraj na wieczór to dała mi się bardzo we znaki, teraz czuję że będzie powtórka z rozrywki. Także gotuję sobie rosół z kurki. Mama wczoraj skróciła jej życie, mąż oskubał a ja teraz gotuję :-D. Już mi ślinka kapie na sam widok garnka, a to jeszcze parę godzin musi się pogotować, ehhh. Idę się chwilkę położyć bo już nie daję rady.
 
Sylwuś, dziękuje Ci za fachową odpowiedź. Właśnie tego mi było trzeba.
Może Ty się przekwalifikujesz???!!! :-) Więcej mi powiedziałaś, niż ten dzisiejszy, pożal się boże, lekarz.
Te 4-6 tab to jest na dobę, tak?
 
Sylwia, no jak tak dalej pójdzie, to ja na pewno nie pochodzę. Nie wiem od czego, pewnie z nerwów?, ale dzisiaj zauważyłam po ubraniach, że sa luźne. Weszłam na wage i 2 kg mniej. Dziwne. Ja nigdy sama z siebie nie chudłam.
 
Tak słońce - 6 tabl na dobę ( tak właśnie pomyślałam że 3 x2 tabl). Przekwalifikować...hmmm, może :-), tylko że tam nie ma zębów i okolica zbyt bezpieczna jest, także takie nudy to nie dla mnie :rofl2:.

Co do chudnięcia - ja też schudłam już 6 kg w ciąży, ale spokojnie wszystkie Sylwie na początku ciąży chudną, tylko ciekawe jak będzie później :-p.
 
Witajcie,
wpadam tylko podziękować za dobre słowa i kciuki oraz zdać relację po krótce.
Malutka dzielnie przetrwała 8 dzień :) Dzisiaj odłączyli ją od tlenu na próbę i cały dzień dawała radę oddychać sama.
Jestem z niej dumna, taka malutka a silna jak dąb!
Oby teraz przybierała na wadze i szybko przyszła do nas do domku!
Ja przeszłam traumatyczne chwile ale teraz dochodzę do siebie :)
Pozdrawiam Was serdecznie!
 
Domat super wiadomość, życzę malutkiej dużo dużo siły i, żeby ładnie przybierała na wadze. Dużo o Was myślę. Trzymajcie się. Pozdrawiam i pisz do Nas jak Córeczka się czuje. Jakie imię wybraliście dla Waszego silnego Skarba? Pozdrawiam
 
reklama
Domat, dobrze, że się odezwałaś.
Bardzo się ciesze, że Malutka walczy z całych sił i przybiera na wadzę. Masz silną córeczkę.
Życzę szybkiego powrotu do domku, no i duuuuużo zdrówka, dla Was także.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry