• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Avocado, jak na razie, odpukać, krwi nie ma. Jest tylko wydzielina koloru kawy z mlekiem, pewnie od lutinusa.
Powiedz mi, czy u Ciebie to był jednorazowy "epizod" i czy temu towarzyszył ból brzucha?
 

Sylwia
nie znałam Cię z tej strony,ale im pojechałaś :szok: ale sama powiedz czy ja w swoich wypowiedziach coś nie tak napisałam,przecież to był mój punkt widzenia a tu taki najazd na mnie :szok:aż mi się odechciało tego forum:tak: dziękuję za obronę,jestem Twoim dłużnikiem:tak::-D

I czuj się kochana jak w domu, bo to jest Twoje miejsce. A na forum z rządowego in vitro czasami wpadam ze względu na Ciebie i Lawendowego, chyba czasami i Fuson się tam udziela (albo coś pokręciłam). Nic nie napisałaś nietaktownego, za to te sępy rzuciły się jakby ta napaść słowna miała dać im jakieś profity. Napisałam prawdę, jeżeli są takimi dusigroszami to dlaczego nie czekały do następnego roku kiedy będzie refundacja leków do stymulacji.... Ehhhh, szkoda gadać, nóż się otwiera mi w kieszeni na takie osoby.

Ja jestem spokojnym człowiekiem i typowym skorpionem, jak ktoś mi zajdzie za skórę to nie popuszczę. I widzę, że nikt już nie skomentował tego wpisu, może i dobrze, może coś dotarło do ich móżdżków. Tequilla to Twoje pieniądze i jeżeli przystąpiłaś do programu rządowego to odłożone pieniążki możesz wydać na to co uważasz za słuszne. Tamte wolą na kosmetyki i liczą tylko na NFZ, a Ty wolisz zainwestować w zwiększenie szans na ciążę. I tutaj biję Ci brawo i kibicuję z całego serducha. Skoro poprzednim razem prawie się udało, to teraz kochana ciąża murowana.

Lawendowy proszę nie smuć się. Na pewno nic się nie dzieje. Krwawienie implantacyjne odbywa się pomiędzy 6 a 11 dpt i może być różnego kolor. Po drugie wkładasz lutinusa i pewnie za pomocą tego aplikatora ( a nawet jeżeli go nie używasz) to zawsze możesz uszkodzić śluzówkę w pochwie. Zobacz na mnie, przy poprzedniej ciąży nie miałam żywego krwawienia tylko samo brunatne i skrzepy, a dzieciątko straciłam. A teraz? Żywa krew, skrzepy, brudna krew i maluszek ma się dobrze.
Jak dobrze pamiętam to już miałaś małe krwawienie wcześniej (jeżeli niczego nie pomyliłam) - i to na pewno drugi maluszek się wgryzł w mamcie. Słońce - bliźniaki murowane :-). Przypomnij sobie poprzedni raz - miałaś żywą krew po transferze w listopadzie? Oj chyba nie - więc sama widzisz, teraz jest inaczej i będzie dobrze. Całym sercem jestem z Tobą moja kochana imienniczko i pamiętaj że razem miałyśmy być na końcu listy staraczek. Razem to razem! I mi tutaj proszę się nie wykręcać - jesteś w ciąży i już!

A samochód jednak nieodebrany. Musi jakiś przegląd gazowy przejść. Dokończyłam formalności kredytowe i wpłaciłam połowę wartości. Odbiór we wtorek. Ale samochód będzie męża, bo to on wybierał. Ja jestem wierna jednemu modelowi i marce - Volkswagen Polo i tylko taki będę miała do końca życia. Kocham swojego poldemorda i nie chcę nic innego.
Kolor szparki (tak pieszczotliwie nazywamy sparka) to żółty honey mellow -o właśnie taki https://www.chevrolet.pl/samochody/spark/ ten pierwszy kwardacik to ten kolor. Paskudny jak nie wiem co. Mi się podobał czerwony super, albo zielony koktail - no ale ja tym jeździć nie będę. Skoro ślubnemu się taki podobał to niech ma. A ja i tak kocham tylko swój samochodzik :-).
 
Jak u was dziewczyny było z waga waszej kruszynki bo ja dzisiaj wróciłam od lekarza mała w 31 tygodniu waży 1335 a jak było u was?? czy to nie jest za mało??
 
Ostatnia edycja:
Sylwuś, jak Ty wszystko o mnie wiesz :tak:
Masz rację. Poprzednim razem nic takiego nie miało miejsca.
Teraz w 5dpt miałam kropeczki krwi, no i ta dzisiejsza akcja, w 9dpt.
Łapię się każdego dobrego słowa i trzymam się kurczowo brzytwy. Mam nadzieję, że nie tonę ;-)
A do jutra na pewno osiwieję i mój maż razem ze mną.
Bosze, czemu to jest takie trudne?!
 
reklama
Widzisz Lawendowy czyli jednak jest inaczej. Nie bój się, że coś się dzieje, nigdy nie można powiedzieć czy to objaw ciąży czy niepowodzenia, więc lepiej po prostu tego nie rozważać i nie myśleć o tym.
Klamka już zapadła i Twój organizm już wie, Ty się dowiesz w poniedziałek. Zamartwianiem się nic nie pomożesz.

P.S. Ja też wiem już jaki będzie wynik w poniedziałek :-), ale widząc Twoje pesymistyczne myśli (tak niepodobne do Ciebie) wiem, że mi nie uwierzysz. Także ja czekam aby pierwszej Ci pogratulować w poniedziałek :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry