• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

dagnes bardzo mi przykro. Wiem, jak się czujesz, ale nie poddawaj się! Trzeba walczyć dalej i nie tracić nadziei.

Zuzia a jak tam Twój wynik?

kari75 w przypadku ciąży po ivf odejmujesz dwa tygodnie od daty punkcji i wpisujesz w kalkulatorze ciąży datę, która Tobie wyjdzie jako datę ostatniej miesiączki. W ten sposób robi się to prawidłowo. Czasem w stymulowanych cyklach zdarza się, że ostatnia faktyczna miesiączka była bardzo dawno, zatem nie powinno się jej brać pod uwagę, tak jak w przypadku naturalnych cykli.
 
reklama
dziewczyny właśnie wróciłam ze szpitala. Trafiłam tam w pierwszy dzień Świąt z mega krwawieniem, byłam tak przerażona, że chyba tylko Wy możecie sobie to wyobrazić. Na szczęście z dzidzią ok, zrobił mi się krwiak, a jeszcze dopadła mnie mega anemia. Dziś wyszłam do domu, tak się cieszę, ze maluszek jest cały i zdrowy...
 
Oj dziewczyny - dziekuje Wam bardzo:) Tyle razy sobie wyobrazalam ten moment i nie moge uwierzyc ze w koncu nadszedl. Przed chwila dzwonilam do moich rodzicow nic nie wiedzieli o tym ze znowu podchodzimy - niespodzianka byla przeogromna - moja mama tak plakala ze nie moglismy jej uspokoic :)) Jeszcze sie trafilo ze moja ukochana babcia sie nawinela hihi... Nie da sie tego wszystkiego opisac - tyle wylanych lez i w koncu przyszla moja kolej. Co do blizniakow - narazie te niespodzianke zostawiamy na usg serduszkowe - stwierdzilismy ze tyle nas niespodzianek ciazowych przez te in vitro ominelo ze teraz mozemy sobie troche pouzywac - usg mam w Dzien Dziadka wiec jesli faktycznie beda dwa bedzie mega niespodzianka:)

Szyszka - przykro mi ze mialas takie swieta - ale najwazniejsze ze wszystko dobrze sie skonczylo:) Odpoczywajcie teraz duzo...
 
Zuzia, moje gratulacje!!!! Tak się cieszę.
A betka niech teraz ładnie przyrasta i zamienia się w Zuzię albo Zuzika :tak: Nudnej ciąży Ci życzę.


Szyszka, dobrze że z Maluchem wszystko dobrze. Oszczędzaj się teraz i wypoczywaj ile się tylko da. W domu, to zawsze o niebo lepiej,
niż w szpitalu. Albo nawet o dwa ;-)
 
Lawendowy dzieki - tak pamietam moj nick mial stac sie Zuzia - jednak stwierdzilismy z m zanim podeszlismy do drugiej procedury - ze od tylu lat mowimy tylko o Zuzi i ona nie chce przyjsc - nawet jak mielismy podanego pierwszego mrozaczka to tez napisalam sobie na zdjeciu z usg ze to Zuzia i z nami nie zostala. Stwierdzilismu ze chyba Zuzia nie chce z nami byc i teraz nie mamy imienia - stwierdzilismy ze bedziemy wymyslac jak bedziemy wiedziec co - przynajmniej bedzie troche frajdy - i stwierdzilismy ze bedziemy wybierac z calkiem nowych imion:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry