MajaSauer
Fanka BB :)
Dziewczyny kiepsko tu z internetem ale może będzie się udawało łączyć.Maksiu stoi w miejscu, codziennie robią mi dwa razy dziennie KTG i jakieś inne pomiary, podają mi jakieś leki takie w proszku i suplementy diety.Atmosfera jest fajna, lekarze troskliwi, pielęgniarki uprzejme bardzo, nie narzekam, koleżanka z pokoju nadal upierdliwa ale już jej parę razy powiedziałam że chciałabym mieć trochę spokoju...Lekarze mają wątpliwości co do Maksia, docent robił mi dziś usg powiedział że jemu to nie wygląda na hipotrofię bo wszystkie narządy są rozwinięte idealnie, a przy hipotrofii zawsze jest jakaś dysfunkcja, tylko ta waga..Powiedział że będą szukać innej przyczyny...Słyszałam jak rozmawiali o mnie, mieli wątpliwości co do terminu porodu, czy liczyć od dnia ostatniej miesiączki czy dnia transferu...I tak nic nie wiem jeszcze za bardzo dziewczyny bo oni sami nie wiedzą ale wiem że jestem pod dobrą opieką.Jeden z lekarzy mówił że Maksiu może juz niestety nie urosnąć i urodzi się z taką wagą lądując w inkubatorze ale to taki młody gówniarz nawet go nie słuchałam, przecież ma jeszcze cały miesiąc!...Pozostaje mi tylko czekać moje kochane, dziękuje że mnie wspieracie.Z cc jeszcze nic nie wiem nie poruszam tego tematu ale myślę że nie będą mi robić problemu.