genna proszę przekaż Martaczi, że o nich myslimy i modlimy się o zdrówko dla Kubusia. Najgorsze już za nimi i teraz będzie już tylko lepiej. A jak się ona czuje? No i kiedy Ty do nas wreszcie dołączysz????
gotadora czkawka dwójki to musiał być niezły meksyk. Ja przy jednej sztuce czuje moc a co dopiero Ty.
nifi no i też muszę potwierdzić, że w ciąży się non stop na coś czeka. Wyznacznikiem czasu są kolejne wizyty i dni tygodnia, w których suwaczek pokazuje następny tydzień. Zmartwień i stresów nie ubywa. Ale to piękny czas, wiec życzę Ci 9 miesięcy nudy
lenkabar Filip to po prostu niezły rozrabiaka

ważne, że wszystko ok, z serduszkiem na pewno też, a Ty mama się relaksuj, bo po porodzie będziesz miała ręce pełne roboty przy takim urwisku:-)
Magda_7891 cieszę się, ze wszystko ok. Stosuj się do zaleceń lekarza i na pewno wszystko będzie okej. A że wizyty często to też dobrze, będziesz spokojniejsza.
peti jak tam po ostatnim dniu pracy?
Jogo przekazałam


mam nadzieję, że choć to go zmotywuje do "wyjścia"

co do wózka to sprawdź też, który będzie Ci się najlepiej prowadziło. Ja myślałam o xlanderze, a ostatecznie zdecydowaliśmy się na Bebetto Pascal i nie wiem jak będzie jak dojdzie do "wyposażenia" Antek, ale póki co prowadzi się rewelacja i wydaje się być wygodny dla dzidzi. A jesli chodzi o tycie to ja przytyłam 23 kg

i mam nadzieję, że większość zejdzie podczas porodu ;-) po zdam relację
elleni garderobę masz kompletną

mogłyby sie śmiało rodzić dwie Ady
majka końcówka do łatwych nie należy, a jeszcze podczas upałów człowiek ma podwójną ochote już urodzić. Na szczęście u mnie teraz pogoda idealna dla ciężarnej. Chociaż widzę, że strasznie się zmieniam z dnia na dzień, twarz mi popuchła i zrobiła się jakaś dziwna, w dłoniach czucie średnie, refleks zerowy itp. Z resztą już tak się chce przytulić tą słodką kruszynkę, że dłuży się to oczekiwanie niesamowicie.
Megi co prawda odliczam dni od dawna i nie mogę się doczekać, ale jakoś nie może do mnie dotrzeć, że ja i poród tuż tuż itp. Zaczynam się powolutku bać, ale chęć poznania małego jest o wiele silniejsza.
Ważne, że już doszłaś do siebie, podobno szybko się zapomina o bólu. A to jak piszesz o maluszku sprawia, że też bym już chciała mieć swojego w ramionach. Zdrówka dla Was kochana:-* kiedy wracasz po braciszka lub siostrzyczke?
jeszcze jutro i w czwartek jadę na ktg, nie mogę się doczekać. Liczę na to, że się okaże, że mam mega rozwarcie i mnie zostawią

tak już bym chciała mieć Antosia przy sobie :-)