A ja za pierwszym razem byłam pewna ze nic z tego, choć jakiś mały promyk nadzieji był, i była niespodzianka w postaci 2 kresek na tescie.EwciaK chyba nie ma jakiegos sposobu na to czy sie uda czy nie . Ja przy drugim udanym podejciu bylam mocno wyluzowana wzielismy sobie z moim M. tablet i po transferze jak jeszcze lezalam w klinice to ogladalismy komediea potem mialam dwa tyg. Urlopu i duzo odpoczywalam . Ogolnie mialam jakies dobre nastawienie i dobre przeczucie ze to sie uda. A za pierwszym razem zupelnie bylam przekonana ze nic z tego . Wiec trzymam kciuki , musisz mocno wiezyc w swojego kropka
![]()
