Dzieki dziewczyny jeszcze raz za wszystkie dobre słowa.
Smerfeta gratuluje Twojego cudu - Alusi! Zycze Wam samych radosnych chwil!
heh jestesmy prawie w tym samym momencie. Mnie paracetamol pomaga na bol, ale do tego dostaje tez antybiotyk na tego krwiaka. Kasik odpowiadając na Twoje pytanie - nie wiadomo skad sie krwiak wziął, poprostu po zabiegu i spionizowaniu spłynęła sobie gdzieś w dol krew pod skórą i zaczął sie tworzyć ogromny siniec, krwiak. Dzis jest juz troche lepiej. Niestety moj krwiak jest maxi rozmiarów, wchlońie sie za wiele dni, a moze nawet tygodni, ale najwazniejsze, ze sie juz nie powiększa, a ja coraz lepiej sobie brykam. Szok, ze tyle mam miało jakies problemy po CC, a tak niewiele sie o tym mowi. Dzisiaj Piotruś nam dał popalić, miał zły dzien, chyba go brzucho bolal, nie mogliśmy go uspokoić. I ciagle na cycu wisiał, ładnych kilka godzin. Ale juz jest ok, synek usypany, przez sen sie uśmiecha, a mnie coraz bardziej cyce puchną, mam nadzieje, ze karmić bedziemy sie bez problemu.
Sciskam Was serdecznie. Wszystkie razem i każdą z osobna. I trzymam za Was teraz kciuki!