• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Mnie też myli pierwszy dzień po porodzie, zmieniali podkłady itp Mały też był zabierany co rano na kąpiel i przynosili go już ubranego, pachnącego :) A położne były na zawołanie, wystarczy że zadzwoniliśmy i zaraz przychodziły, dużo pomagały, szczególnie z karmieniem. No ale KAsik, do mnie masz jeszcze dalej :-D
A pisała Anulla jak sobie radzi z kp?
 
Milena to Ty rodziłaś na Szopena ? myślałam ,że w pro familii.... ciesze się ,że zadowolona jesteś , bo mój doktorek tam przyjmuje i też tam będę , ale to jeszcze dłuuuga droga :-)
 
reklama
Mnie myli jeszcze na lozku, pare godzin przed pionizacja, teraz cos kojarze bo na morfinie wtedy bylam a spalo mi sie najlepiej na swiecie, sama slyszalam swoje chrapanie ;) No ale wtedy jeszcze dziecka nie bylo przy mnie. Pod prysznic poszlam dopiero po poludniu bo za kazdym razem jak wychodzilam Junior zaczynal plakac i wracalam. To byl chyba najszybszy prysznic w moim zyciu ;) zreszta byl bardzo ograniczony bo mialam nie moczyc opatrunku.

Liskka u Anulli z kp chyba kiepsko bo mala bardzo spadla na wadze i dali jej mm.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry