• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Póki co na szczęście brudna ilościowo to nadal plamienie, a nie krwawienie. W porównaniu do tego krwawienia z którym pojechałam na izbę to nie jest źle. No ale wiadomo, że to zawsze niepokoi :/ Mam nadzieję, że się szybko uspokoi, cóż mi pozostało. Ale zaciśnięte kciuki zawsze mile widziane :)
Jak brudna krew, to znaczy ze stara i cos Ci sie tam oczyszcza. Tak mi kiedys mowily dziewczyny.
Gorzej jak jest swieza krew taka zywoczerwona.
Ale zawsze dobrze miec reke na pulsie i moze sprawdzic to u gina.

Napisane na LG-D620 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Póki co na szczęście brudna ilościowo to nadal plamienie, a nie krwawienie. W porównaniu do tego krwawienia z którym pojechałam na izbę to nie jest źle. No ale wiadomo, że to zawsze niepokoi :/ Mam nadzieję, że się szybko uspokoi, cóż mi pozostało. Ale zaciśnięte kciuki zawsze mile widziane :)
A bierzesz luteine dowcipnie? Bo u mnie ona powodowała czasami takie plamienia.
Jak nie ma zywej czerwonej krwi jest dobrze.
 
Ewelin haha ale sie chłopak rozłożył :)
Wszystkozajete moze to jeszcze resztki z ostatniego lub sie przedzwigalas
Mavi super ze wszystko dobrze :)
 
Truskawka89 też tak myślę, że może to efekt weekendu z siostrzeńcami, młodego musiałam parę razy nieść, a dziś dwa worki karmy przerzuciłam z półki do wózka i z wózka do bagażnika (nie nosiłam ich). Chociaż w sumie kij wie, wczoraj było ok, wiec z winy weekendowego przeforsowania to chyba za późno.

Strawbelka ja u gina nie mam co sprawdzać raczej ;) W ciągu tygodnia miałam 3 usg i badania z tego powodu, wiem, że nic się nie da zrobić, poza sprawdzeniem czy ciąża się trzyma i czekaniem.

Ewelin86 od dłuższego czasu podjęzykową biorę. Jutro pojadę progesteron zrobić, ale jakoś mi się nie wydaje żeby to było to, choć wiem, że niektóre biorą jeszcze większe dawki niż ja (luteina 2x2, duphaston 3x1), wiec dla spokoju sprawdzę.
 
Wszystkozajete, na Twoim miejscu zwolnilabym tempa, a wszelkiego rodzaju aktywności, o których piszesz, odsunelabym w czasie chociażby do.kolejnej planowej wizyty i upewnienia sie, ze wszytsko jest ok. Coś się niefajnego zadzialo i stąd było to krwawienie wtedy. Oszczędzaj się. Nie chcę Cię straszyć,ale takie sytuacje mogą się powtarzać i wymagają od Ciebie leżenia i odpoczynku. ja przez cały pierwszy trymestr musiałam leżeć, bo od samego początku były problemy. Dziś jestem w 8mc, więc opłacało sie :)

Ewelin, gratuluję synka :)

Napisane na SM-G530FZ w aplikacji Forum BabyBoom
 
Wszystko zajete sluchaj anika 11 ona ma racje ja przezylam do tej pory trzy krwotoki, teraz koncze 27 tydzien i jakos ciagne do przodu ale musze bezwzglednie caly czas lezec.
Na poczatku czesto po podaniu zarodka z in vitro lubia robic sie krwiaki.Jak krwiak sie oczyszcza czesto jest spore krwawienie, ktore przechodzi w brazowe plamienie, potem znowu krwawi i tak wkolko.Moze u ciebie przyczyna krwawienia jest wlasnie krwiak, sprawdzalas to?
Nie wiem w ktorym tygodniu jestes ale mnie zalalo w 12 tygodniu i przyczyna bylo nisko siedzace lozysko przodujace,ktore zreszta mam do dzisiaj ale lezenie przynosi efekty.
 
Ja się naprawdę oszczędzam, nie pracuje w normalnym rozumieniu tego słowa (nie wychodzę do pracy, nie mam 8h, nie mam presji żadnej). Noszenie młodego to była sytuacja awaryjna niestety. W sobotę byliśmy w kinie z dziećmi, w niedziele spacer na działce. Żadnych hardcorów. Lekarz mi powiedział, że mam plackiem nie leżeć, owszem bez sportu, oszczędzać się, nie dźwigać, ale żyć w miarę normalnie, spacer jak najbardziej czy zakupy spożywcze i ugotowanie obiadu. Karmę mogłam sobie darować, ale nie sądzę, żeby zrzucenie jej z wózka do bagażnika było przyczyną, choć więcej tego nie zrobię. Ja od kiedy zaczęłam plamić (trzeci tydzień leci) tak plamie do tej pory, ciagle, z różnym natężeniem. Po prostu dziś się zmienił charakter tego plamienia trochę. W trakcie był epizod z silniejszym krwawieniem, ale ani lekarze ze ICZPM (gdzie wylądowałam po krwawieniu właśnie) ani żadna z dwóch lekarek nie zaleciła mi leżenia plackiem, bo szyjka jest ok, a jeśli to krwiak to przy ciągłym leżeniu on się napełnia.
 
Ja się naprawdę oszczędzam, nie pracuje w normalnym rozumieniu tego słowa (nie wychodzę do pracy, nie mam 8h, nie mam presji żadnej). Noszenie młodego to była sytuacja awaryjna niestety. W sobotę byliśmy w kinie z dziećmi, w niedziele spacer na działce. Żadnych hardcorów. Lekarz mi powiedział, że mam plackiem nie leżeć, owszem bez sportu, oszczędzać się, nie dźwigać, ale żyć w miarę normalnie, spacer jak najbardziej czy zakupy spożywcze i ugotowanie obiadu. Karmę mogłam sobie darować, ale nie sądzę, żeby zrzucenie jej z wózka do bagażnika było przyczyną, choć więcej tego nie zrobię. Ja od kiedy zaczęłam plamić (trzeci tydzień leci) tak plamie do tej pory, ciagle, z różnym natężeniem. Po prostu dziś się zmienił charakter tego plamienia trochę. W trakcie był epizod z silniejszym krwawieniem, ale ani lekarze ze ICZPM (gdzie wylądowałam po krwawieniu właśnie) ani żadna z dwóch lekarek nie zaleciła mi leżenia plackiem, bo szyjka jest ok, a jeśli to krwiak to przy ciągłym leżeniu on się napełnia.
Krwiak sie napelnia przy chodzeniu, jak chodzisz to sie pompuje krew. Nie przy lezeniu.
Co do noszenia i dzwigania, to mi lekarz od poczatku zabronil, powiedzial ze co najwyzej moge dzwignac 1kg truskawek.
My Ci tu wszystko piszemy dla Twojego dobra[emoji6]


Napisane na LG-D620 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry