Dziewczyny chyba coś nie tak dzieje się z moją głową... Jestem okropnie przewrazliwiona! Np. będąc w laboratorium, przychodni rozglądam się czy ktoś przypadkiem nie jest przeziębiony, czy dzieci nie mają jakiejś wysypki itp. Najchętniej trzymałabym się od wszystkich z daleka, bo boję się, że czymś się zaraze... Na wtorek umówiłam się do fryzjera i z tego samego powodu zastanawiam się czy iść. A dzisiaj rano zrobiłam potworna awanturę po tym jak mąż mnie pocałował... Zapytałam co jadł i odpowiedział, że m in kindziuk! Normalnie wpadłam w panikę, pobiegłam do łazienki dokładnie wyszczotkowac zęby itp. A teraz cały czas o tym myślę, chociaż wiem, że to absurdalne...