O ta książka to chyba coś dla mnie.Narazie kupiłam tylko małe skarpetki żeby czasami wyciągnąć i na nie popatrzeć.W styczniu w Paryżu zaczynają się przeceny o i tu się boję...wtedy się zacznieNo właśnie mam podobne wrażenie. Wiadomo, że dla naszych przyszłych dzieciaczków chcemy tego, co najlepsze, jednak kupujemy mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. My większość będziemy pożyczać, wózek, łóżeczko, wanienka, wiadomo fotelik samochodowy i materac do łóżeczka będą nowe. Dla wszystkich zakręconych mam polecam książkę "Dziecko bez kosztów", moje zapędy zakupowe nieco wyhamowała