• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
zaraz zostanę okrzyczana jako zła matka, ale u nas 3 miesiące był koszmar z zasypianiem, Zosia non stop potrzebowała cyca, by w ogóle spać (przez to bardzo dużo ważyła, ulewała)...
w końcu nauczyła się smoczka i zaczęliśmy Ją bujać i zaczęła spać normalnie w dzień...
U mas też aż w końcu siedzę przy nim puki nie zaśnie i podaje smoczek pół godzinki czasami szybciej i spi
 
Babo wiesz jak my cyrkujemy zeby byl.spokoj. i jest... na chwile. Skaczemy, tanczymy, szumimy, bujamy, dajemy smoczek...
Uwierz mi my robiliśmy to samo [emoji6]
Niektórzy po prostu muszą przez to przejść razem z dzieckiem.
Nasza Zosia jakis czas przestala spac w łóżeczku, spala w wózku i musiała być bujana w nim by zasnąć (przód tył). Potem jak chciałam, żeby wróciła do łóżeczka to zamontowaliśmy kółka i jeździliśmy łóżeczkiem. Teraz juz Ja tego oduczylismy, ale nie raz zasypianie to dramat i tylko przy cycu zaśnie
 
Ja też pierwsze trzy miesiące to pamiętam jako płacz i siedzenie godzinami z cyckami na wierzchu.
Z czasem wszystko się unormowało w miarę, ale też bywają gorsze momenty.
Noce nadal są trudne...
 
@RedHotChiliPepper28 to jest czop. czasem bywa podbarwiony nitkami krwi. Niestety nie jest wyznacznikiem ze to już.... Niektórym odszedł na kilka godzin przed porodem a inny. na 3 tygodnie przed. Tylko nie stresuj się tym :) A lekarz czasem nie zrobił masażu szyjki czy coś takiego ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry