• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

witam kochane:happy:.
Bardzo dużo się tu u nas dzieje.
Gratuluję wszystkich pozytywnych wiadomości i udanych wizyt:-):tak:.

Lawendowy sen bardzo się cieszę że już zaraz zaczynasz walkę. Na pewno tym razem będzie udana. już za to tańczymy z Rudolfem i moim maluszkiem:tak::tak::tak:.
Aduś staraj się nie myśleć o szyjce i szwie. wiem że to trudne ale musisz się postarać.myśl o Maksiu, poczytaj mu bajkę albo obejrzyj jakąś.Będzie dobrze:happy:.

Miłego i oby pogodnego weekendu
 
reklama
Adus...ja tez się zastanawiam czemu los nas tak doswiadcza...tzn mnie jak mnie, ale ogolnie pisze o tym in vitro, o cierpieniu związanym z czekaniem na pozytywny test...ciagle cos...u mnie tez lozysko do góry poszlo, ale skurcze zostały i znow musze lezec...kochana ja wiem, ze damy rade! ze urodzimy zdrowych synkow!! jestem tego pewna! odpoczywaj i relaksuj się...niech maz ci pomaga...będzie dobrze! wmawiaj to sobie jak mantre:tak:
Kate...ty nie jesteś kochana chyba jeszcze w IIItrymku...on się zaczyna od 28tc...ja co prawda nie miałam takich boli ale to dokładnie może być rozciagajaca się macica, mój lekarz mowi, ze poki nie ma boli jak na @ to wszystko gra!
 
Millia, mąż jutro wylatuje, bedzie za 3 tyg. Mama moja zajmie się mną bo ja nie zamierzam wogole wstawać.. Mam z firny laptopa i bede sobie pracowac z lozka, choc tyle zeby oderwac mysli. Na szczescie nie mam skurczy b te by mogly rozerwac szew...:( Biore fenek, isoptin , luteine i jest cisza. Mam gdzies ze cale lato mi przeleci kolo nosa, dla Maksia zrobie wszystko tylko ze mimo to nie mam zadnej gwarancji ze szew nie spadnie :( Boje sie nawet na wizyte za tydzien jechac..
Jak spojrzalam na swoj wypis i wymienione tam.. stan po ivf, stan po poronieniu, stan po c.ektopowej, niewydolnosc ciesniowo szyjkowa...to mnie ciary przeszły :(
Jak rozpoznajesz ze skurcze masz? moze tez powinnas fenek brac, jest b. skuteczny. U mnie do bezpiecznego terminu jeszcze daleko :(
 
miliaa ja mysle, ze juz prawie jestem w trzecim, bo dzisiaj 27 tydz + 4 dni wg lekarza, suwaczek jest troche do tylu. Dzisiaj zamierzam caly dzien odpoczywac,wiec mam nadzieje, ze nie bedzie boli. Pozdrawiam
 
Aduś - włącz sobie po prostu tv. Ja leżałam do 7 ms. Zresztą cały czas sporo leżę. Znałam wszystkie ramówki tv, choć wcześniej wcale ie ogladałam niczego. Dasz radę. Poza tym pamietaj, że szyjka lubi się wydłużać. Ja liczyłam, by kiedyś wytrwać do 24 tyg. Potem do 28, potem do 32... I jakoś jestem w 36.
No ja z Tygryskiem tez zacznę tańczyć.
A mi zleciała waga od poniedziałku 1 kg... :szok: No nie wiem, czy to nie zwiastuje, że lada dzień się zacznie coś dziać. Gosiaka urodziłam w 37 tyg. po tym jak poszłam w Trzech Króli do kościółka. Coś czuję, że gdybym się jutro wybrała do kościółka, wylądowałabym też na porodówce.
 
Miska- badz gotowa, ja wczoraj przegladalam ksiazke o ciazy i jednym z symptomow zblizajacego sie porodu byl spadek wagi tak o 1 - 1,5 kg. W koncu pozycja pierwsza na liscie porodowej zobowiazuje.
 
Aduś odpoczywaj i będzie wszystko dobrze, na innym forum jest dziewczyna co jej worek owodniowy wychodził, leży w szpitalu i nawet do wc nie może wyjść, wszystko robi w łóżku. U niej to 22 tydz. ciąży. Wytrzymasz, Miliaa też leżała, a potem się szyjka wydłużyła. Będzie dobrze, ja w to wierze.
Misia to szoruj do kościoła, zobaczymy czy się sprawdzi ;)
U nas dziś świeci słoneczko, aż lepiej.
 
Adus...kochana dzielna babka jesteś! jeżeli do mnie pisalas o tym fenku, to u mnie kochana jako takich skurczy nie ma, tylko trochę mi się czasem ten brzuch stawia...ja pytałam mojego dr o ten lek, ale on powiedział, ze na razie nie ma sensu tego brac, ze nospa i odpoczynek wystarczy:tak:
a tak jak Sony pisze, ja swoja szyjke teraz wyleżałam po prostu! ona jest tak jak sprezynka (tak mi mowil mój dr) no i czasem się wydluza, czasem skraca. nie wiem jak to jest co prawda przy szwie, ale mysle, ze przy odpowiednim trybie zycia będzie ok!

Kate...a widzisz ja się zasugerowałam tym suwaczkiem twoim. no to w takim razie niedługo już będziesz w tym magicznym ostatnim! ja ci powiem, ze jedyna dolegliwość, oprócz tej mojej nieszczęsnej macicy to taka, ze jest mi ciężko po prostu, boli mnie krzyz jak trochę więcej przejde. ale czuje, ze macica coraz wyżej, bo oddycha tez mi się coraz ciężej.

dziewczyny ja dziś zamiast femibionu kupiłam sobie doppelherz_aktiv_mama_60kaps-500x500.jpgpowiem wam, ze kosztuje 39zl, starcza na miesiąc i skład wlasciwie jest taki sam. dodatkowo jest wapn, zelazo i magnez...wiec to co teraz najbardziej się przyda:tak: polecam, bo i skład i cena atrakcyjna (tylko tabl duże:confused2:)
 

Załączniki

  • doppelherz_aktiv_mama_60kaps-500x500.jpg
    doppelherz_aktiv_mama_60kaps-500x500.jpg
    45,1 KB · Wyświetleń: 38
reklama
Mnie chyba brzuch pęknie, ciągle bym coś jadła. Na początku ciąży mało wcinałam, ale teraz, aż się boję:szok: Przed 15 jadłam obiad, a teraz lody. No i przed objadłem ćwiartka arbuza. :zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry