Zazdroszczę z tym wstawaniem w nocy

. Też bym tak chciała

U nas w nocy przeważnie jest jedzenie ok 24-tej, 3- ciej, i potem ok 6-tej rano. Często jest poślizg że wstanie troszkę wcześniej albo trochę później, ale to i tak trzeba 3 razy wstawać

.Dziś mały już od rana mi tańczy i się pręży. Wczoraj była taka nerwowka bo ciągle ryczał, że się z mężem pokłóciłam i się nie odzywamy. Jak by to miało coś poprawić

Jest ciężko ale myślałam, że będę wykończona a jestem tylko zmęczona. W dzień ciągle nie śpię

Dziś mamy jeszcze to szczepienie, więc będzie się działo