• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Zapomniałam. Muszę pomyśleć o czym na upały. U nas w salonie na górze duże tarasowe okna i zawsze bardzo ciepło. Oczywiście mamy rolety ale nie będę siedziec z dzieci jak kret. Na klimatyzację w tym roku napewno nas nie stać. Macie jakieś inne rozwiązania? Jakieś super wiatraki czy co? Godne polecenia.
 
reklama
Zapomniałam. Muszę pomyśleć o czym na upały. U nas w salonie na górze duże tarasowe okna i zawsze bardzo ciepło. Oczywiście mamy rolety ale nie będę siedziec z dzieci jak kret. Na klimatyzację w tym roku napewno nas nie stać. Macie jakieś inne rozwiązania? Jakieś super wiatraki czy co? Godne polecenia.
Nie pomoge.My sie znowu bedziemy gotowaly.U nas tylko zaciagniete rolety pomagaly.Nie mozna nawet bylo wywietrzyc bo na wschod qszystkie okna.wiec rano upal jak w piekle🥵
 
Zapomniałam. Muszę pomyśleć o czym na upały. U nas w salonie na górze duże tarasowe okna i zawsze bardzo ciepło. Oczywiście mamy rolety ale nie będę siedziec z dzieci jak kret. Na klimatyzację w tym roku napewno nas nie stać. Macie jakieś inne rozwiązania? Jakieś super wiatraki czy co? Godne polecenia.
Ja mam sypialnię na poddaszu i ukrop jest. I właśnie myślę żeby choć w tym roku nawilżacz powietrza kupić 🤔
 
u nas w karcie ciazy jest zawsze wzmianka, bo np wg mojej gin ciaza z ivf to ciaza wyzszego ryzyka. Potem juz nigdzie w ksiazeczce dziecka nie ma nic, bo to bez znaczenia

U mnie nigdzie nie jest napisane ze ciaza z invitro.

Ja chyba mialam napisane że kilka poronień i in vitro.

U mnie tez nie ma takiej informacji. Mozna sie tylko domyslic bo karte ciazy wydala klinika.
Dzięki !
Byłam w szoku, że taką informację umieszcza się książeczce zdrowia dziecka. O ile w karcie ciąży ta informacja jest potrzebna (chociaż znam dziewczyny, które to zataiły) to w książeczce zdrowia? Równie dobrze można zrobić rubrykę „poczęte na wakacjach/w domu/w górach/nad jeziorem”. Nie wierzyłam, że ktoś wpisał to do książeczki zdrowia, dopóki nie zobaczyłam na własne oczy. Było to w części „poród” jako wskazanie do zakończenia ciąży operacyjnie.
 
reklama
Dzięki !
Byłam w szoku, że taką informację umieszcza się książeczce zdrowia dziecka. O ile w karcie ciąży ta informacja jest potrzebna (chociaż znam dziewczyny, które to zataiły) to w książeczce zdrowia? Równie dobrze można zrobić rubrykę „poczęte na wakacjach/w domu/w górach/nad jeziorem”. Nie wierzyłam, że ktoś wpisał to do książeczki zdrowia, dopóki nie zobaczyłam na własne oczy. Było to w części „poród” jako wskazanie do zakończenia ciąży operacyjnie.
Może włożę kij w mrowisko, ale nawet jeśli taki wpis by zaistnial to co z tego?
Nie widzę powodu dla którego miałabym się wstydziec/zatajac, że korzystalismy z metody in vitro. Nie widzę też powodu dla którego dziecko miałoby o tym nie wiedzieć.
Wychodzę z założenia, że jeśli decydujemy się na in vitro to znaczy, że je popieramy. W całości. Nie wstydzimy się. Mówimy obtym otoczeniu. Tłumaczymy tym, którzy się boją, nie rozumieją. Edukujemy społeczeństwo, żeby przyszłym pokoleniom było jeszcze łatwiej niż nam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry