reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Ciężarówki z nerwicą

reklama

Izabelkaa

Początkująca w BB
Dołączył(a)
24 Maj 2021
Postów
24
Izabelkaa jak się dzisiaj czujesz?
Trochę lepiej. Nie wiem może to kwestia tego że się wypłakałam przez dwa dni? Aczkolwiek lekarz mnie oczywiście straszył że mam się nie denerwować jakby to było takie łatwe. Bo kortyzol, wpływ na dziecko itd. Ew. proponuje wrócić do leków bo to mniejsze zło. Ale biczuje się z myślami....
 

Paulaaa123

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
47
Trochę lepiej. Nie wiem może to kwestia tego że się wypłakałam przez dwa dni? Aczkolwiek lekarz mnie oczywiście straszył że mam się nie denerwować jakby to było takie łatwe. Bo kortyzol, wpływ na dziecko itd. Ew. proponuje wrócić do leków bo to mniejsze zło. Ale biczuje się z myślami....
Mnóstwo kobiet mimo ogromnych stresów rodzi zdrowe dzieci, samo to forum pokazuje. Mi lekarz wczoraj też powiedział że konieczna farmakologia , dostałam leki nasenne , boje się brać :(
 

kerscik8

Aktywna w BB
Dołączył(a)
5 Maj 2021
Postów
91
Dziewczyny, rozumiem Was. To bardzo trudna decyzja, ja również bałam się zajść w ciąże na lekach. Ale podjęłam taka decyzje i pewnie gdyby nie leczenie nie byłabym teraz w 25tc. Tez mam dni ze jest mi ciężko, najgorsza jest czasami bezsenność i taki irracjonalny strach przed wszystkim. Ale mysle sobie ze muszę dać radę dla mojej córci i zrobic wszystko żebyśmy obie były spokojne także gdybym była w mocno złym stanie to pewnie zdecydowalabym się na leki w ciąży
 

Paulaaa123

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
47
Dziewczyny, rozumiem Was. To bardzo trudna decyzja, ja również bałam się zajść w ciąże na lekach. Ale podjęłam taka decyzje i pewnie gdyby nie leczenie nie byłabym teraz w 25tc. Tez mam dni ze jest mi ciężko, najgorsza jest czasami bezsenność i taki irracjonalny strach przed wszystkim. Ale mysle sobie ze muszę dać radę dla mojej córci i zrobic wszystko żebyśmy obie były spokojne także gdybym była w mocno złym stanie to pewnie zdecydowalabym się na leki w ciąży
A czujesz że te leki Cię podniosły? Miałaś jakieś skutki uboczne przy ich braniu/skutki odstawienia? Po jakim czasie zadziałały? Ja już rozmyślam nad farmakologia po porodzie... Nigdy nie brałam ciężkich leków. Ogólnie to co się ze mną dzieje teraz w ciąży to pierwszy raz jestem w takim stanie.
 

kerscik8

Aktywna w BB
Dołączył(a)
5 Maj 2021
Postów
91
Przez pierwsze 2 tyg jak „wchodziłam” na leki było kiepsko fizycznie (zawroty głowy, uderzenia gorąca) ale lekarz mnie uprzedził ze to adaptacja i minie żeby się nie przejmować. I tak faktycznie było, później czułam się bardzo dobrze. Leki brałam w sumie 3,5 miesiąca jak okazało się ze jestem w ciąży i musiałam z nich zejść. „Schodzenie” trwało 10 dni i zniosłam je całkiem dobrze, pierwszy trymestr tez był super bez leków. W połowie ciąży zaczęłam czasami odczuwać spadek formy, często byw przygnębiona, zmartwiona, wystraszona. Ale jest to chwilowe i przechodzi. Nie mam napadów paniki i kołatania serca, drętwien i dzwonienia w uszach, bezsennosci (a to były moje objawy somatyczne przed rozpoczęciem leczenia). Póki jest tak nie czuje potrzeby brani leków w ciąży ale wiem ze jeśli cokolwiek z tych objawow somatycznych powróciło to pewnie włączyłabym znowu leczenie. Jeśli po porodzie będzie gorzej również wrócę do leków. W sumie brałam je zbyt krótko żeby dały długotrwały efekt wiec się z tym liczę. Aha, brałam sertraline w dawce 150mg.
 

Paulaaa123

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
47
Przez pierwsze 2 tyg jak „wchodziłam” na leki było kiepsko fizycznie (zawroty głowy, uderzenia gorąca) ale lekarz mnie uprzedził ze to adaptacja i minie żeby się nie przejmować. I tak faktycznie było, później czułam się bardzo dobrze. Leki brałam w sumie 3,5 miesiąca jak okazało się ze jestem w ciąży i musiałam z nich zejść. „Schodzenie” trwało 10 dni i zniosłam je całkiem dobrze, pierwszy trymestr tez był super bez leków. W połowie ciąży zaczęłam czasami odczuwać spadek formy, często byw przygnębiona, zmartwiona, wystraszona. Ale jest to chwilowe i przechodzi. Nie mam napadów paniki i kołatania serca, drętwien i dzwonienia w uszach, bezsennosci (a to były moje objawy somatyczne przed rozpoczęciem leczenia). Póki jest tak nie czuje potrzeby brani leków w ciąży ale wiem ze jeśli cokolwiek z tych objawow somatycznych powróciło to pewnie włączyłabym znowu leczenie. Jeśli po porodzie będzie gorzej również wrócę do leków. W sumie brałam je zbyt krótko żeby dały długotrwały efekt wiec się z tym liczę. Aha, brałam sertraline w dawce 150mg.
Ja jestem zagubiona i nie wiem co robić. Z jednej strony nie chce być zależna od leków a z drugiej strony mam wrażenie że sama z tego nie wyjdę 🤷 dobrze że super zareagowalas na ten lek i że pomogło 🙂 ja brałam kilka dni Tritico i miałam niezle "jazdy" po nim i teraz uraz do wszelkich antydepresantów.
 

Paulaaa123

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
47
A jakie jeżeli mogę zapytać ? Lekarz pierwszego kontaktu ?
Ja miałam różne już.. Tritico, Diphergan, Hydroxyzyna, teraz zapisano mi Noctis, a sporadycznie Stilnox jak Noctis nie zadziala. Zapisane przez psychiatrę. W środę mam wizytę i włączymy leczenie już normalne, prawdopodobnie SSRI, bo mam zbyt nasilone objawy. Obecnie 33 tc.
 
reklama

Paulaaa123

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
47
Przez pierwsze 2 tyg jak „wchodziłam” na leki było kiepsko fizycznie (zawroty głowy, uderzenia gorąca) ale lekarz mnie uprzedził ze to adaptacja i minie żeby się nie przejmować. I tak faktycznie było, później czułam się bardzo dobrze. Leki brałam w sumie 3,5 miesiąca jak okazało się ze jestem w ciąży i musiałam z nich zejść. „Schodzenie” trwało 10 dni i zniosłam je całkiem dobrze, pierwszy trymestr tez był super bez leków. W połowie ciąży zaczęłam czasami odczuwać spadek formy, często byw przygnębiona, zmartwiona, wystraszona. Ale jest to chwilowe i przechodzi. Nie mam napadów paniki i kołatania serca, drętwien i dzwonienia w uszach, bezsennosci (a to były moje objawy somatyczne przed rozpoczęciem leczenia). Póki jest tak nie czuje potrzeby brani leków w ciąży ale wiem ze jeśli cokolwiek z tych objawow somatycznych powróciło to pewnie włączyłabym znowu leczenie. Jeśli po porodzie będzie gorzej również wrócę do leków. W sumie brałam je zbyt krótko żeby dały długotrwały efekt wiec się z tym liczę. Aha, brałam sertraline w dawce 150mg.
A jeszcze mam pytanie.. czyli sertralina pomogła na bezsenność? Sen wrócił normalnie? :) Po odstawieniu też bez problemu spałaś?
 
Do góry