Powiem Wam że w pierwszej ciąży stresowałam się też bałam byłam nawet po leki u psychiatru,ale ani jednej tabletki nie wzielam.......chodziłam regularnie do psychologa. Jakoś cudownym trafem koło chyba 6 miesiaca poczulam sie na tyle dobrze, ze zadzwonilam do.psychologa ze konczymy spotkania bo tak.dobrze sie czuje, corka urodzila sie zdrowa i spokojna (na paczatku bo teraz to wuklan energii). Miałam nadzieję że teraz tez moze poczuje sie lepiej kolo tego okresu ale nic lepiej sie nie czuje dzisiaj od nowa od rana mysli o samobojstwie, przeraza mnie ze bede miala drugie dziecko.......nie wyobrazam sobie tego boje sie ze mnie to tak wykonczy psychicznie ze rzeczywiscie cos zrobie......nie umiem pozbyc sie tych mysli......;( pamietam ze jak sie corka urodzila to mi bylo ciezko leki wrocily a co dopiero z dwojka malych dzieci........i napewno nie pomaga to ze malo spie w nocyciąży, nie wiem czy to skutek brania sertraliny czy tak bedzie na poczatku leczenia czy caly czas......