Oj dziewczynki, jak Was tak czytam, to podziwiam

Obiad z dwóch dań? U mnie to marzenie ściętej głowy. Ja pracuję i w domu jestem ok. 17tej, więc najczęściej robię coś na szybciora. Porządniejsze obiadki to zwykle w weekend i najchętniej w większej ilości - żeby na 2 dni starczyło. Ale widzę tu sporo przepisów do wykorzystania. Mniam.....
Jeśli chodzi o jedzonko, to w naszej rodzinie to ja jestem praktycznie "niewybrednym wszystkojadem". Nie wszystko bardzo lubię, ale zjem. Mój Mąż zupy uwielbia i właściwie to mógłby je jeść na okrągło, ale niestety nie uznaje żadnych ziół, mięs na słodko z owocami, a dla Niego naleśniki czy racuchy to mogą być na kolację a nie na obiad, bo to "nie najadek". Moja starsza córcia najbardziej uwielbia kuchnię prababci oraz ... przedszkolną, bo bardziej smakują Jej dania delikatne i prawie bez smaku (jak dla mnie). Więc praktycznie przy każdym obiedzie domowym są awantury, bo prawie nic co zrobię Jej nie smakuje. Dobrze że któraś z Was napisała że też tak ma, więc może to wina wieku a nie mojej kuchni.;-)Za to młodsza lubi chyba wszystko (na razie) i to najlepiej na ostrrrrro.

Przynajmniej dla Niej opłaca mi się gotować.;-)
Mam sporo przepisów na szybkie i tanie dania, więc jeśli chcecie, to napiszę...
Na zachętę podam moje danie "popisowe" czyli:
KURCZAK W SOSIE MUSZTARDOWYM
- piersi kurczaka - zależy od ilości osób, ja na 4 osoby mam 2 podwójne
- czosnek
- śmietana - im tłustsza tym lepiej, najmarniej 22% - 2 opakowania
- mąka
- musztarda - 1 opakowanie
Pierś kurczaka kroję na kawałki, na patelni wrzucam na rozgrzany olej sprasowany czosnek (ile kto lubi, może nie być wcale - ja daję ok. 3-4 ząbków). Tylko uwaga, żeby olej nie był za gorący bo czosnek wtedy na węgiel się spali. Na podsmażony czosnek wrzucam pokrojoną pierś, mieszam z czosnkiem i smażę. Do miseczki daję ze 2 łyżki śmietany, dodaję mąkę i mieszam tak, żeby wyszła gładka masa. Usmażone piersi zdejmuję do miski, w miarę możliwości tak aby na patelni zostało trochę czosnku i wytopionego sosu. Na to co zostało wrzucam najpierw pozostałą śmietanę, potem dodaję tę śmietanę wymieszaną z mąką i mieszam. Na końcu dodaję musztardę - też wedle uznania. Ja lubię mieć sos mocno musztardowy więc daję cały pojemniczek. Mieszam ją ze śmietaną, ale trzeba uważać żeby się nie zagotowało, bo zagotowana musztarda zgorzknieje. Na koniec do sosu wrzucić z powrotem kurczaka, wymieszać i od razu wyłączyć.
Ja to podaję najczęściej z frytkami, ale można właściwie ze wszystkim.
Zaleta - smaczne, tanie i robi się góra 40 minut. Smacznego!