• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Co nowego dzisiaj zjemy?

co to ja chcialam rzec....

aha

ze tak... wydaje mi sie ze kroki nauki jedzonka sa takie:
najpierw jak u majeczki- jedzonko papkowate + proby dawania kawaleczkow, ktore nie stanowia posilku ale pojedyncze zakaski- probowac, probowac, probowac
-potem jak u anetki- papkowate + w kawaleczkach i tez coraz wiecej roznosci w kawaleczkach i zachecach, patrzec na jak dlugo dziecko sie moze najesc
-a u mnie juz pomalutku jedzenia w kawaleczka jest wiecej a papki tylko czasami, mala zaczyna odrzucac papkowate bo chce widziec co je

z nowosci:
-zupa tajska , ostra :szok: -- sama chciala, to niech probuje, byle jak najwiecej, niech sie rozkreca- troszeczke tylko, ze 3 lyzeczki popite woda jak jej sie buzka zarozowila :-D
-krewetki z tejze zupy :tak: to juz poszlo latwo, bo to jak miesko :tak:

honia ja troche tak jak ty po macoszemu :sorry2:, co mam pod reka to malej sie dostaje nawet jak nie przeznaczone dla jej wieku :dry:
 
reklama
Basia je dzisiaj i przez najbliższe trzy dni kleik na wodzie (fuj.....) Coś niezabardzo jej to podchodzi:no: Może zjadła od rana 10 łyżeczek... Za to chrupki kukurydziane w kilogramach:-p:-p
 
Kasia mnie tez by kleik nie smakowal ;-)
a ja dzis zrobilam kartoflanke biurowa, no i wyszla mi strasznie rzadka, wiec jeszcze dodalam kaszki kukurydzianej i podgotowalam, tyle ze wczesniej juz dodalama do niej mleko modyfikowane. No nic podam, tylko sie zastanaiwma co sie dzieje z mlekiem modyfikowanym jak sie je podgotuje :baffled::confused:
M_ktosiu ja tez chce paste curry i ostra zupe tajska. uwielbiam azjatycka kuchnie, MNIAM
 
ja po raz drugi kupiłam kaszkę mleczno ryżową z nestle o smaku malinowym i niestety moje dziecię nie lubi czegoś takiego...pluje gdzie popadnie więc chyba nie ma sensu kupować :-(
 
moja naszczescie zjada wszystkie kaszki oprocz miodowej z czyms tam fee kosztowalam i wiecej nie kupie:no:
a wczoraj danie z rybka ze sloiczka,Emilka jadla a mi sie podnosilo:tak:ten zapach blle nie cierpie zapachu ryby-mdli mnie...
 
Musze przyznać, że ja chyba zatrzymałam się w rozwoju. Jak czytam co Wasze dzieci jedzą to normalnie jestem w szoku. Tak to jest, nie było czasu żeby aktywnie uczestniczyć na forum i teraz moje biedne dziecko musi nadrobić zaległości.
U nas wygląda to tak:
9:00 kaszka na mleku modyfikowanym, do tego owoce (ze słoiczka:-()
12:30 zupka (juz nie ze słoiczka) ale zmiksowana
16:00 deserek, najczęściej HIPP np. morele z jogurtem, albo inne owoce z twarożkiem
18:00 jak wracam z pracy obowiązkowo cycuś
20:00 HIPP przysmak na dobranoc
21:00 cycuś
i potem z 10 razy w nocy cycuś:zawstydzona/y:
 
:baffled: no i masz, malej cos zaszkodzilo, z nowosci u nas byla ta zupa tajska, truskawki i wizyta w indyjkiej restauracji,
stawiam na restauracje, ktos nie zadbal o higiene (co u hindusow jest nagminne :baffled:) i problem gotowy,

mala miala 3 dni kupek wodnisto-zielonkawych i odparzenie pupci i strajk jedzeniowy :shocked2: a ja glupia wczoraj calkiem zapomnialam ze trzeba uwazac i dalam mlodej z salatki
truskawki, kiwi i takie tam a to nie za bardzo na problemy z trawieniem i wieczorem malutka byla placzliwa i dostala zel koperkowy na bol brzuszka i dzis rano juz kupka ladna...

no wiec ja teraz nie wiem, truskawki, hindusi czy co?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry