reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Co nowego dzisiaj zjemy?

Ja tez daje Nikdoemowi co nieco liznac, skosztowac :-p
Loda tez juz sobie raz liznal, kartofelka, jakas szyneczke, owoce rozne itp.
Niech poznaje smaki dzieciatko.

A co do slodyczy to moja kuzynka np. dawala swojej 6 miesiecznej coreczce prince polo ale calego tego batona i to codziennie bo jak mi powiedziala ze malej tak zasmakowaly ze musi jej juz dawac i koniec.:szok: no i swoje wazyla dziewczynka potem az lekarka mowila ze trza bedzie hrabinke odchudzac - slowa mojej kuzynki.
 
reklama
nie no niektorzy rodzice sa nieodpowiedzialni... albo widzi czlowiek taka rodzinke, u mnie taka babeczka z usa i nagle wyskakuja jej synkowie ok 10 lat i taaakie grubasy :szok: czym oni te dzieci tucza???

zdarzaja sie tez chore dzieci i takich mi szkoda bo od razu wzrok na rodzica pada, u mnie w sasiedztwie taka dziewczynka byla ostro grubasem :no: i nic nie mozna bylo , jakas powazna choroba...

ale zeby z wlasnej inicjatywy chipsami i czekolada i cukrem.... z wlasnego doswiadczenia potwierdzam ze latwo sie oduczyc cukru, kwestia kilku tygodni i wszystko zaczyna smakowac jak dawniej :tak:

niczka diete rozszezycie, zobaczysz... a pewnego dnia twoj syn bedzie dorosly i zaprosi cie na wlasnorecznie zrobiony obiad- dasz wiare?

ja zaczelam od owockow i warzyw, najlatwiej gotowca zakupic na poczatek, platki ryzowe dla niemowlat tez mam, to sa pewne poczatki :tak: a potem wywar z miesa i na tym zupke... i pomalutku, 1 nowa rzecz na pare dni :tak:
i to tez prawda- jak dziecku na poczatku nie smakuje to wcale nie znaczy ze tak juz zostanie, po paru razach moze sie mu odmienic, mozna tez dane jedzonko odstawic na jakis czas i potem do tego wracac, probowac, probowac....

i nic na sile, jak dziecko juz nie chce, kreci sie to nie wmuszac, to ma byc pozytywna sprawa.. jedzenie.... jak dziecko zacznie sie wiecej przemieszczac to bedzie chcialo jedzenia, u mnie tak bylo, mala tak srednio byla zainteresowana zarelkiem, odpuscilam i w koncu sama sie zaczela domagac !
 
No M_KTOSIU - to u mnie najwyrazniej odwrotnie....Kuba bryka, rusza sie i przemieszcza cały czas.....a ochoty na jedzenie w dzien nie ma nadal...
 
M_ktosiu amerykance to Mc donaldem tucza swoje dzieciaczki.

Moj synek jak widzi jak my jemy to zachwouje sie, jakby chcial jesc to co my, a jak ja mu daje ta marchewke to on sie zachowuje jakby to byla zabawa a jedzenie to tylko mleko z cyca!? dzis dalam mu marchewke, bo widzialam,ze robi sie glodny, zjadl pare lyzeczek - w sensie ze na czubeczku jego malutkiej lyzeczki mu nakladalam- a potem dawaj kciuka w buziaka, i maruda, ze cyc, a ja nic.....marchewki juz nie chcial, wiec spasowalam ale cyca nie dalam i potem sie przemogl i jeszcze troche tej marchewki zjadl. w sumie na jeden raz zjadl prawie pol sloiczka , jakies 40g, ale potem co...maruda, maruda, troche przysypial,ale dalej marudzil, az mu dalam cyca i teraz spika. Cwaniaczek
chyba jak bede w sklepie to zakupie jakis kliek albo kaszke manna, moze mu ta marchewka nie samkuje:baffled:.
w kazdym razie dzis tez probowalam zapodac mu sok jablkowy bobofruta, samego nie bardzo chcial - krzywil sie itd, wiec rozcienczylam mu z woda, moze za kwasny byl,. ale i tak nie zasmakowalo mu, no chyba,ze poprostu nie chcialo mu sie pic:cool:
 
aneta zawsze sa rozne wyjatki ktore nie musza potwierdzac reguly, tak zakladam... znajac twojego skarba to juz rozne platal nam tu figle :sorry:

niczka moja mala tez nie chciala marchewki i nie kupuje jej, za to jabluszko i gruszke wcina :tak:
 
niczko... a może spróbuj mu marchewkę z jabłkiem..... bo sama marchew to fujj....... no i może zupki mu posmakują......... mój bardzo lubi.... i nie przejmuj się,ze tak bez żadnych gier wstępnych..... już mówiłam,ze jak moja natala skończyła 4 miechy to jej zupkę na skrzydełkach nagotowałam i żyje:zawstydzona/y::-p i nie pamiętam żeby coś jej dolegało... dzisiaj mamy mają większą swiadomość i przez to bardziej cykają......

ja ostatnio swoją zagadnęłam... czy w moich czasach było proszkowe mleko (tak) i czy mi dała takie zwykłe a ona mi że raz jak miałam 2 m-ce to mi dała butelkowego tylka,ze srakę dostałam:sorry:difffne:cool:
 



...druga sprawa ze jak twoja mala nawet sama nie jedzac patrzylaby jaki jej dzieciaki daja czadu czekoladowo-mcdonaldowego to by sie zainteresowala :-D


mktosia ja to wiem,ona chcialaby wszystko to co my jemy, ale na niektore smakolyki przyjdzie czas...a zreszta chodzilo o to ze jak mowie nie to tak ma byc!!! a zreszta czekolada mocno uczula...i po co nam jakas wysypka albo cos innego:tak:
 
ja to sobie mysle ze rodzice nie tylo sa nie odpowiedzialni ale i tez leniwi:tak:zupka w proszku,frytki,hamburgery to jest latwo dostepne,nie trzeba sie napracowac,dziecko sie naje i obydwie strony zadowolone. Rutyna zabija i stad takie sytuacje,komu sie chce kazdego dnia stac i zdrowo gotowac...ja tez mam czasem lenia i zjemy pizze ale dla malutkiej lenia musze wygonic i ugotowac :tak::-D:-)traz tez jabluszko sie gotuje na deserek maniam mniam
 
reklama
macie racje, nie ma co sie szczypac.
Kupie jaks zupke albo danie i zobaczymy.
A w domu mam jablko z bananem, to zapodam mu jutro.
 
Do góry