T
tynka
Gość
Cześć dziewczyny. Ja też jakoś nie mam ochoty na baraszkowanie ale mój mąż cierpliwie to znosi.A tak w ogole teraz to pikuś. Najgorzej po porodzie
. Pierwszy raz był fatalny... potem unikałam sexu jak mogłam a potem jak juz wszytsko wróciło do normy to zaszłam
.
. Pierwszy raz był fatalny... potem unikałam sexu jak mogłam a potem jak juz wszytsko wróciło do normy to zaszłam
.
Maciek jest cały heppy.
, a innej nie będzie szukał bo go nie interesują skoki w bok