Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No ja się staram się zmuszać i tak fajnie,że ja chwilę potrzymala. I tak mi pomaga robiąc obiady ,mąż tylko podjeżdża i mam czasem z głowy ,na dwa dni . Fajnie,że przyjedzie ,powozi w wózku ,w ogóle że przebywa .
W zasadzie trzecia . Ma już dwóch wnuków i teraz dwie wnuczki.Pierwsza wnuczka?
Jak cisnienie?
A jak cukry po porodzie w ogole?
Hej, dziewczyny czy któraś miała tak, że pod koniec ciąży (obecnie 37 tydzień) poprawiły wam się cukry? Mam stwierdzoną cukrzycę od 30 tygodnia. Natomiast wprowadziłam kilka zmian w diecie i zawsze w granicy 100-125 po posiłku natomiast teraz często mam 80-100. Na czczo na początku nawet do 89, natomiast teraz głównie 70-85.
Kurcze a ja dziś pierwszy raz na czczo miałam 95. Wstalam dziś godzinę wcześniej niż zwykle, może to miało na to wpływ. Jak sądzicie?
Coś czuję, że insulina mi wpadnie w tej ciąży.
W zasadzie trzecia . Ma już dwóch wnuków i teraz dwie wnuczki.
Ciśnienie dużo lepiej,biorę 2x pół tabletki i utrzymuje mi się takie 115/80 .
Cukier na czczo ideolo,a po posiłku różnie . Mało mierze przyznam i wciągam też wszystko jak odkurzacz. Jestem tak głodna przy tym karmieniu,że jestem w szoku. Do porodu miałam 61,5kg ,a po 54kg i tak mi się narazie utrzymuje .
Powiem szczerze, że ja dużego nacięcia nie miałam, ale te wkładki dawały mi się we znaki chociaż aż tak gorąco nie było… marzyłam o tym żeby leżeć i wietrzyć, ale podkład się przyklejał do tyłka, z maluchem ciężko było tak funkcjonować i nie mogłam się doczekać kiedy to wszystko się skończyU mnie dzisiaj pierwszy dzień z dwojka dzieci w pojedynkę. Ale chyba tego potrzebowałam, żeby zobaczyć jak to będzie. I chyba lepiej organizuje się sama. Sama sobie narozrzucam, sama sobie posprzątam, oczywiście plus chaos starszego.
Cukrów praktycznie nie mierze, czasem rano. Ale po posiłkach wcale, bo jak zjem to po kilku godzinach przypominam sobie, że trzeba znowu zjeść, więc gdzie tam mierzenie cukrow.
Gojenie się rany krocza w taki upał to masakra. Strasznie mi to dokucza.
To tak jak ja, czekam cierpliwie, aż będzie po. U mnie też wietrzenie nie wchodzi w grę, bo starszy syn jest wtedy mega zainteresowanyPowiem szczerze, że ja dużego nacięcia nie miałam, ale te wkładki dawały mi się we znaki chociaż aż tak gorąco nie było… marzyłam o tym żeby leżeć i wietrzyć, ale podkład się przyklejał do tyłka, z maluchem ciężko było tak funkcjonować i nie mogłam się doczekać kiedy to wszystko się skończy![]()