kilolek
podwójna listopadowa mama
ja nie mam wyjścia, bo inaczej bym była uwięziona w domu po każdym deszczu (na ulicy powstają 2 wielkie gigantyczne jeziora - Kuba w kaloszach przejśc nie możę, bo mu się górą woda nalewa) do tej pory pożyczałam od mamy ale nadszedl czas na własny zakup :dMi kalosze podobają się na kimś, ale sama bym się chyba nie odważyła...
poza tym te moje kalosze to takie z dolnej półki , bo tu króluja HUNTERY