reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Czego NIE WOLNO jeść w ciąży?

Patisa

Antosiowa Rodzicielka :)
Dołączył(a)
23 Marzec 2011
Postów
156
Miasto
Mazowieckie
Dokładnie, trzeba unikać wit A, bardzo często leki z wit A maja ostrzeżenie, że uszkadzają płód i nie wolno ich spożywać w czasie ciąży, dlatego też unikajmy również tranów wszelakich no i faktycznie jedzmy po prostu mniej ryb, ponieważ zawierają szkodliwe metale ciężkie (rtęć) - kumuluje się w mózgu, nie jest usuwana z organizmu!! Lepiej też wybierać suplementy z omega-3 z innych źródeł niż z ryb (są np z alg również - warto czytać jakie suplementy wybieramy)

Sama wit A jest potrzebna w ciązy. jest nawet w skladzie suplementów dla ciężarnych. Sęk jednak w tym, że ta witamina odkłada sie w organiźmie i jej nadmiar jest bardzo niebezpieczny. Unikać tranów ? Dobre źródło kwasów z rodziny omega -3 : DHA i EPA, w dodatku łatwo przswajalne. Można,a nawet powinno się sporzywać, z tym, że nie codziennie, bo właśnie zawiera duzo wit A. Ale oprócz niej jest też źródłem niezbędnej do przyswajania wapnia wit D !

Co do alg - rzeczywiście to jest jeszcze lepsze źródło DHA i EPA ( omega 3 ). Z tego co ostatnio czytałam, tuńczyki i łososie są tak świetnym źródłem tych kwasów tłuszczowych nie dlatego, że je same syntetyzują, ale właśnie dlatego, że spożywają algi bogate w te kwasy. :)

Choć generalnie jak ktoś sie suplementuje w ciąży, to np. prenatal 2 ma dwuskładnikowa dawkę na dobę - tabletka z witaminami i tabletka z czystym DHA ( omega 3 ) .
Także co kto woli.

Wit E też się kumuluje i też może szkodzić.
trzeba uważać nie tylko na potrawy bogate w te witaminy, ale też na kosmetyki - multum kremów ma w swoim składzie wit E i A ( świetnie działają na skórę, a jesli ktoś nie jest w ciąży, to nie ma obaw )
 
reklama
Dołączył(a)
30 Styczeń 2014
Postów
1
niestety to bardzo błędne myślenie
Nie no z waszego za to myślenia wynika ze nie powinno sie nic jesc najlepiej przez te 9 miesięcy -zyc o suchym chlebie i wodzie-chociaż z tym chlebem to tez nie wiadomo przeciez z czego on jest - jak juz tu ktos napisał w każdym produkcie jest COS co w waszej liście jest ZABRONIONE! Bez przesady ciaza to nie choroba i trzeba sie po prostu racjonalnie odżywiać i jesc dla dwojga a nie za dwoje. Wasza lista jest bezsensowna bo nie kazdy ma możliwość zrobic sobie wędlinę upiec chleb marchewkę zasadzić etc i takich ludzi jest większość - to co im nic nie wolno jesc w takim razie tak? Super - poza tym lekarze/ dietetycy/ nie piszą/mowia takich głupot jak wy tutaj. Po prostu wszystko z głowa i zdrowym rozsądkiem.
 

Patisa

Antosiowa Rodzicielka :)
Dołączył(a)
23 Marzec 2011
Postów
156
Miasto
Mazowieckie
Spoko. To wierz swoim lekarzom i dupy nie zawracaj - na pewno każdy lekarz żyje pełni troski o swoich pacjentów. ;-)
My tu piszemy czego nalezy unikać. Nie piszemy całych list tego co jest wskazane, choć może tez przydałby się taki wątek.
Żadna z nas nie żyje o chlebie i wodzie, zapewniam Cię. A jak się powstrzymamy od żarcia ociekających tłuszczem karkówek, fast foodów, zupek chińskich czy surowizny to tylko na zdrowie dziecku i nam pójdzie.

Jasne... nie każda kobieta dba o to co je podczas ciąży. I dlatego nie każda po porodzie wygląda zdrowo i szczupło. Jedz ile wlezie, co popadnie "bo wolno duzo" a potem nie płacz że 30 kg nie wiadomo skąd przytyłaś.

Poza tym... "ciąża to nie choroba" - mów za siebie. Nóż się w kieszeni otwiera gdy to słyszę. Powiedz kobietom, które rzygają przez 4 miesiące ( np ja ), mają zawroty głowy i ciśnienie tak niskie, że ledwo wstają z łóżka, że to nie choroba. Albo jak łapią mnie nerwobóle kręgosłupa tak silne, że się wyprostowac nie mogę i ledwo do łazienki siku idę.

Masz jeszcze o tyle usprawiedliwienie, ze sama w ciąży jesteś. o byś nie poczuła jak ciąża potrafi kobiecie ciążyć.
Ale mam ochotę walnąć w gębe każdego głupiego ginekologa, który bredzi takie mądrości z debilnym usmieszkiem.

Zresztą... podczas pierwszego porodu spotkałam takiego, który wyszedł od rodzącej cały we krwi, przylazł do nas ( na sale przedporodową) i zaczął robić sobie "żarty" z tamtej kobiety. Gdybym wtedy nie była w bólach to bym go przez okno na tym piętrze wypieprzyła...:angry:
 

Vemona

Początkująca w BB
Dołączył(a)
20 Luty 2014
Postów
17
Miasto
Chorzów
Mam pytanie odnośnie sera pleśniowego - ostatnio czytałam, że te nasze polskie sery pleśniowe jak np. Turek są bezpieczne i można je jeść...
Ja bardzo lubię te sery, w pierwszym trymestrze unikałam ale zastanawiam się czy faktycznie są tak szkodliwe?
W programie Bosackiej "O Matko" było powiedziane, że sery te były by szkodliwe gdyby były przyjmowane drogą płciową.
Jak jest faktycznie?
 

aniaslu

Administratorka czyli ja tu rządzę ;)
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2004
Postów
3 279
Miasto
Warszawa
Ciężarne nie powinny jeść serów niepasteryzowanych, ponieważ grozi im zakażnie listeriozą. Zdarza się ono rzadko, ale jego następstwa sa groźne dla mamy i dziecka. Poczytaj więcej "Co to listerioza" i może wstrzymaj się do czasu, kiedy maluch już będzie z Tobą:)
 

sunovia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Styczeń 2012
Postów
16 191
Ale właśnie Turki, Presidenty i tym podobne są z mleka pasteryzowanego - i je spokojnie można jeść.
 

aniaslu

Administratorka czyli ja tu rządzę ;)
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2004
Postów
3 279
Miasto
Warszawa
sunovia masz rację i dlatego pierwsze , co trzeba robić to czytać etykiety:) i niepasteryzowanym produktom mówić nie, a resztą się delektować ;)
 
reklama

sunovia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Styczeń 2012
Postów
16 191
Z tego co mi wiadomo (choć nie mam 100% pewności) w Polsce w ogóle nie ma w sprzedaży serów z niepasteryzowanego mleka. A już na pewno nie w marketach i zwykłych sklepikach. Te nasze "sery pleśniowe" to tak naprawdę koło pleśniowego nawet nie leżały.
Co innego, jak się wybierzemy na wycieczkę np. do Francji czy Szwajcarii.
 
Do góry