reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
nie ogladalam meczu...wieczorkiem z A. wypilismy po dwa drinki i zarzucilismy filmik ..ale zmulasty, a taka dobra recenzje mial-safe house..z2012, a nudny jak dla mnie..
dzis o 4 nad ranem A. pjechal do szpitala, bo bolaly go drogi moczowe i oddawal mocz z krwia, jest na antybiotyku...
i ja dzis oddawalam krew do analizy, pierwszy raz tak mnie bolalo, ze myslalam, ze zemdleje..i krew nie chciala schodzic...po wyjsciu dobra godzine reka w tym miejcu mnie narywala...


za oknem leje i zimno, idac do przychodni zalowalam,z e nie pojechalam autem...
 
Mnie też obudził deszcz, ale już nie pada, ale szaro. Duchota znów...
Rusia, zdrówka dla m.
Raz tak pobierała mi pielęgniarka krew, po urodzeniu Mikołaja, że wkłuła się, nic nie leciało i bolało. Jak się potem okazało, musiałam potórzyc badanie
 
a nas dzis odwiedzaja moja przyjaciolka z lat dzieciecych z mezem, mieszkajaca na stale niedaleko mnie tu....razem siedzialysmy 8 lat w podstawowce, w jednej lawce..w szkole sredniej urwal nam sie kontakt i odnalazlysmy sie na FB...nie moge sie doczekac! :tak:
 
nooo:-) bylysmy doslownie papuzki nierozlaczki..zawsze razem. Moi rodzice pracowali, mnie odprowadzali przed szkola do babci, a ja do tej mojej owczesniej psiolki. Jej mama nie pracowala, zajmowala sie domem i zawsze swietnie sie tam czulam..Najbardziej beztroski czas z nia spedzialam..Ona to taka smieszna aparatka. Mam nadzieje, ze nasze kontakty sie odswieza.
W Polsce zawsze jak jestem, jak spotkam jej mame to nagadac sie nie mozemy...
 
reklama
noo bylo super!!! usmialam sie strasznie, bo ona taka jajcara..jak za starych, beztroskich dzieciecych czasow...Juz umowione jestemy na kolejne spotkanie po moim powrocie z PL. Jedziemy do nich na noc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry