A
Asiowo
Gość
witam mamusie:-)
pozdrawiam z nad morza
znalazłam tutaj strefe bezprzewodowego internetu, a ze lapka wzielismy ze soba mogę sobie z nim i z Paulinka przychodzic:-) Morze przepiekne, w poniedziałek 1-szy raz w zyciu zamoczyłam nózki w naszym morzu:-) pogoda nawt fajna, słoneczko swieci, nie pada, ale wiatr wieje i niestety nie mozna sie kapac, bo za duze fale
ale na weekend zapowiadaja poprawę to mężus pewnie sie wykapie
ale strasznie sie ciesze, ze tu przyjechałysmy z mężem... mała przez całą drogę spała z przerwą godzinna na jedzonko i zmiane pieluszki...
ogolnie spała 11 godzin z ta przerwa;-) na dworze ładnie spi, w pokoju troszke gorzej, ale co tam... wazne, ze jestesmy tu z tatusiem, a nie same na tym brudnym sląsku
w pokoju nawet łozeczko mamy i w ogole bardzo duzo dzieciaczków tu jest. Co chwilke zagaduje jakas mama, najczesciej o karmienie jak siedze na ławce z małą przy cycu
a widok tutaj mamy karmiącej to normalna sprawa;-) ale pieknie... w niedziele wyciągam męża do Gdańska, bo jeszcze w zyciu tam nie byłam.
Jolu?? A gdzie dokładnie jestes??
pozdrawiam serdecznie, pewnie bede sie odzywać częsciej
buziaki
pozdrawiam z nad morza
znalazłam tutaj strefe bezprzewodowego internetu, a ze lapka wzielismy ze soba mogę sobie z nim i z Paulinka przychodzic:-) Morze przepiekne, w poniedziałek 1-szy raz w zyciu zamoczyłam nózki w naszym morzu:-) pogoda nawt fajna, słoneczko swieci, nie pada, ale wiatr wieje i niestety nie mozna sie kapac, bo za duze fale
ale na weekend zapowiadaja poprawę to mężus pewnie sie wykapie
ale strasznie sie ciesze, ze tu przyjechałysmy z mężem... mała przez całą drogę spała z przerwą godzinna na jedzonko i zmiane pieluszki...
ogolnie spała 11 godzin z ta przerwa;-) na dworze ładnie spi, w pokoju troszke gorzej, ale co tam... wazne, ze jestesmy tu z tatusiem, a nie same na tym brudnym sląsku
w pokoju nawet łozeczko mamy i w ogole bardzo duzo dzieciaczków tu jest. Co chwilke zagaduje jakas mama, najczesciej o karmienie jak siedze na ławce z małą przy cycu
a widok tutaj mamy karmiącej to normalna sprawa;-) ale pieknie... w niedziele wyciągam męża do Gdańska, bo jeszcze w zyciu tam nie byłam. Jolu?? A gdzie dokładnie jestes??

pozdrawiam serdecznie, pewnie bede sie odzywać częsciej
buziaki
:-) powiedziała ze juz mogę cwiczyc i dzisiaj w końcu poszłam pobiegac... przebiegłam 15 min i ledwo zipałam
no ale wybaczam mu w koncu z pracy wrócił o 3 

poza tym boję się o małego często odbija mu się jeszcze kilka razy po jakimś czasie jak na razie to zwinęłam ręcznik i kłąde go boczkiem ale obawy są a nie chcę go zostawiać samego w pokoiku i iść do m pęknie mi chyba serce z bólu cieszę się z postępów w łatwym planie ale to jedno jednak mnie smuci (chyba się popłaczę) jakoś mi smutno i źle
jakbym miała huśtawkę nastrojów
no i czeka nas rehabilitacja :-( jedyny plus, to że ćwiczenia będę też w domu wykonywać i jest nadzieją, że mała będzie zbyt zmęczona, żeby cycać 
