• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Ewunia tak mi przykro. Pamiętam jak kiedyś wróciłam z wakacji a tu patrzę nekrolog na klatce - sąsiadka zmarła tragicznie w wypadu - normalnie szoking kuboting
Lila a jak tam licytacja na allegro ?? zdążyłaś ?
 
Kasiu, nie mogę się otrząsnać, wierzyłam, że bedzie dobrze, odechciało mi się wszystkiego... za bardzo wszystko przeżywam :-(

Najważniejsze, że Liliana już zdrowieje i z Mati lepiej :tak:
 
Niestety im człowiek starszy tym bardziej jest świadomy śmierci bo ona zaczyna dotyczyć bliskich , znajomyh. Trzeba również cieszyć się życiem bo inaczej zamęczysz się , zadręczysz a życie przynosi i te promyki światełka , i te dobre , cudowne chwile . Trzeba czasem sobie o nich przypomnieć .
 
Ja boję się śmierci jak cholera... niby tyle rzeczy w życiu się robi źle, ale jak jest świadomość że można następnego dnia nie wstać, to zachęca to do zmiany życia, choć ciężko...

ZMIEŃMY TEMAT


Martusia, jak z pracą?

Kasiu, jak tam Ola fikołki dalej robi ;-) ?
 
Wiesz co , jak na razie dała spokój z fikołkami na szczęście bo nie wiem jak ja bym to przeżywała .
Teraz się kąpie .. uwielbia się moczyć w wodzie.
A co twoje perełki porabiają ?
 
Helloł...

Ewunia przykro mi...

Mój Bort śpi, dzisiaj był mega marudny! Na dodatek Tutek rozwalił Ł wargę i o mało nie skończyło się wybiciem jedynki :szok::no:

Ja zaraz zmykam pod prysznic i lecę rozkoszować się swoim łóżkiem, jeszcze zrobie sobie maseczkę- Kasiu uprzedzając Twoje pytanie "jaką?" od razu napisze że oczyszczającą z tej firmy Doliva? dobrze pamiętam- dzisiaj zakupiłam, farmaceuta polecał :-)

Miłego wieczorku!
 
reklama
Ewuniu Dominisia na pewno już jest z aniołkami!:tak:

Dziewczyny, ja ostatnio w kratkę, ale wczoraj nas nie było w Wawie.
Miałam coś załatwić w rodzinnym mieście
i T. miał mnie tylko zawieźć na pociąg,
a Wojta do żłobka, ale skończyło się inaczej.:sorry::happy:
Były korki, spóżniłam się na pociąg, Wojtek pożygał się w samochodzie
więc się musieliśmy wrócić do domu.
W rezultacie T. wziął wolne i pojechaliśmy na obiadek w świętokrzyskie:-).

Dziewczyny nie pisałam Wam ostatnio, ale podjęliśmy ostateczną decyzję o wyjeździe z Warszawy. T. dostał pracę w łódzkim i w tym miesiącu się ewakuujemy.:szok:
Ja nie wiem jak to przeżyję!!!! :szok:
Będziemy mieszkali prawie u teściów, dopóki nie wykończymy domku!
A ja póki co będę dojeżdżała 2 godz. do Wawy do roboty codziennie!:szok:
Zawzięłam się i dam radę !:tak:

Lilka
- cieszę się, że już jesteś w domku, dbaj o siebie!
Ja też miałam w dzieciństwie przepuklinę i chyba się sama wchłonęła,
ale pamiętam, że na wf-ie nie mogłam się wysilać:sorry:

Idę ogarnąć to pobojowisko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry