Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Z kupka to zwykle po fakcie, ona zaczyna stekac i wola "bubu" ale zanim dolecimy to "bubu" juz w pieluszce
Raz sie tak spieszylam ze mi taka twarda kupka wyleciala na podloge w lazience, nosz cholera 2 sekundy wczesniej i byloby zaliczone w nocnik
Mi sie wydaje ze jak raz jej sie uda to zaczai o co chodzi, bo narazie to ona nie potrafi skumac ze ma zrobic w nocnik. Zastanawiam sie czy nie pojdzie latwiej jak jej deske na sedes kupie.Hehe - nie ma za coEsia ja ci strasznie dziekuje za ta kurwe:-)
Jeśli tylko mogę przyczynić się do Twojej tu obecności :-)
Poprzedniej zaniżyliśmy statystykę, nic nie uratowali
Odkryli, że to jakiś w cholerę zjadliwy wirus a im brak odpowiedniego sprzętu
Jeśli tym się nie uda, to już chyba zostanie nam tylko CIA i NASA 


Na szczęście komórka nastawiona i o 10-tej już pamiętałam ;-) Bo nieźle bym się zdziwiła telefonami babć ;-)
Właśnie dlatego sama bym się z nimi nie wybrała
Podziwiam 

Ja NIGDY takiego nie zrobiłam - że o deserze nie wspomnę ;-)

A jak Madzia? Nie była już niewyraźna?
No akcja w restauracji niesamowita 
Poczekam jeszcze, może coś wymyślą 

Zrobiłabym tak, gdyby nie to, że u nas to ważny element rytuału i boję się, czy bez tego byłoby normalne spanie - a po dniu z Trzodą ja wymagam by dobrze spali ;-)


a panterke w Kurwii byda nosic choby od wiateru:-)
Dodam ze kanapa nowa a malunek dlugopisem koloru blue:-(
plissss
Tamtego lata Amelka zrobila w takie pieluchogacie na plazy i mieslimy apokalipse

przepraszam
Ale chyba wszystkie Amelki takie same.Moja informuje tyz po fakcie czesto.Przychodzi z zatkanym noskiem i oznajmia mi "fuuuu".Co do bohomazow to u mnie cale sciany to tak tylko na pocieszenie.Moze w necie znajdziesz jakies domowe sposoby na czyszczenie
Po 20 minutach udalo sie zmierzyc i wybrac
nie przerażaj mnie, bo jak mi Magda zacznie sadzić na dywan kupony, to naprawdę będzie się tylko do wyrzucenia nadawać, a jeszcze do września przynajmniej musi wytrzymać.
A kanapy współczuję i nie mam pojęcia czym wybawić. Pamiętam że długopis się wywabiało spirytusem, ale nie mam pojęcia czy to skórzanej tapicerce nie zaszkodzi. Nie martw się, Magda mi pomalowała długopisem jedną z poduszek na łóżku gdzieś 2 tygodnie po zakupie nowego wyra. Do tej pory to widać, ale poduszkę przykrywam narzutką i udaję że ni ma.;-)
Wprawdzie Weronika była zmęczona i powaliła się od razu na wyro i oglądała bajki, za to Magda się wyspała i była gotowa do zabawy.
A ja padałam na ryj. No ale jakoś dotrwałam do wieczora.
A Magda wczoraj miała kiepski dzionek, była marudna i rozryczana ogólnie i myślałam że mnie szlag trafi.
Nie wiem co było przyczyną, wczoraj wieczorem miała lekuchny stan podgorączkowy - 37,1, a dziś już jest wszystko ok i zachowuje się zupełnie normalnie.
I o co Jej wczoraj chodziło????


I wlasnie dlatego ich tak nie lubie
Mam cos wspolnego z Twoja kolezanka
ale masz pamięć, no kurcze mam nadzieję ze jednak odzyskacie dane z kompa;-). Co do tych zakupów zawzielam sie i koniec, ale juz niedługo przyjedzie moja mama i razem pobuszujemy po sklepach i na zmianę bedziemy przymierzały więc pewnie będzie łatwiej
. To od dzisiaj zostajesz sama? Powodzenia i wytrwałości, zafunduj sobie może dodatkową kawkę, całe szczęście że mama przyjedzie pomóc
. A nie mogłabyś na te 3 dni pojechać z dziećmi do rodziców?
.
). A płaszczyk wiem że nie grzeje chodziło mi o deszcze, ale ze zdenerwowania głupoty pisałam
. No i udanego odpieluchowania życzę, ale nie zgodze się żeby dziecko latało tylko w domu w majteczkach. Ja czytałam żeby oduczac zupełnego siusiania czyli na spacer tez bez pieluchy i wysadzać na dworzu bo inaczej dziecko glupieje i nie pamieta kiedy ma pieluchę kiedy nie i robi w majtki.(oczywiście dziecko musi najpierw wołac że chce siusiu i kupkę). Jedynie na noc możena dłuższy czas zakładac.
jak zwykle pomogły. Vaneska ok jest jeszcze minimalne odchylenie główki w prawa strone ale jest dużo lepiej niż miesiąc temu:-).Oprócz tego lekarka złapała ja najpierw za raczki i sprawdzała jak się dźwiga a potem ja posadziła
. Byłam w szoku ale moje dziecko samo siedziało przez dłuższą chwilę potem się zachwiała, do głowy by mi nie przyszło żeby już teraz sprawdzić czy sama siedzi. A potem pod paszkami ją trzymała a niuńka jak baletnica na stópkach zasówała. Jest zdrowa, waży ufff 8100kg (ała mój kręgosłup) więc oczywiście spytałam czy nie za dużo przybiera (800 gram przez 4 tygodnie) a lekarka stwierdziła tylko że mam dobra śmietanę
. Po szczepieniu strasznie płakała noc tez cięzka była miała gorączkę 39,2 teraz jest ok czopki pomogły, ale pół nocy uwieszona przy cycku, co wypadł z buzi płakała i musiałam szybko wkładać. Za to jak poszłam do teściowej po Laurę prawie sie przeżegnałam bałagan jak nie wiem, wszystko powyjmowane z szafek, stłuczony talerzyk, porozrzucane jedzenie, ale to wina tesciowej bo na wszystko jej pozwala
. Do domu wróciłyśmy dopiero o 20 (równo z męzem) szłyśmy w deszczu, pod górę z mega ciężkim parasolem pożyczonym od teściowej który ważył chyba z 5 kg
. Za miesiąc kolejne szczepienie ale na szczęście akurat będzie moja mama więc umówiłam sie na normalną godzine znaczy się przed południem.