szopka
mamy czerwcowe 2007
Uff padam na ryjek - taki mi dzień mamy chłopaki urządzili...- ale fotki obejrzałam. Przyznam że niektóre dzieciaczki z trudem rozpoznawałam (zwłaszcza nad Szymkiem Niuni miałam na początku zagwostkę - czyja to laleczka
) Na następny zlot piszę się obowiązkowo.
U nas Tymek dzielnie walczy z infekcją gardła która jak dotąd na szczęście i ku wielkiemu zdziwieniu naszej lekarki nie przeniosła się na dolne drogi oddechowe. Jutro jadę na kolejną kontrolę i mam nadzieję że lekarka zauważy jakąś poprawę, bo ze stresu nie mogę jeść i boję się że stracę pokarm.:-(
Z Czarkiem zaczynamy odpieluchowywanie - zmoczył dziś wszystkie gacie i pół dywanu w swoim pokoju, jedynie tata odniósł sukces bo upolował wieczorne siuśki do nocnika. Zanosi się na to że będzie ciężko, a jakiś czas temu już miał takie miłe przebłyski kumatości w temacie nocnika
) Na następny zlot piszę się obowiązkowo.
U nas Tymek dzielnie walczy z infekcją gardła która jak dotąd na szczęście i ku wielkiemu zdziwieniu naszej lekarki nie przeniosła się na dolne drogi oddechowe. Jutro jadę na kolejną kontrolę i mam nadzieję że lekarka zauważy jakąś poprawę, bo ze stresu nie mogę jeść i boję się że stracę pokarm.:-(
Z Czarkiem zaczynamy odpieluchowywanie - zmoczył dziś wszystkie gacie i pół dywanu w swoim pokoju, jedynie tata odniósł sukces bo upolował wieczorne siuśki do nocnika. Zanosi się na to że będzie ciężko, a jakiś czas temu już miał takie miłe przebłyski kumatości w temacie nocnika

:-)
ale dobrze, niech teraz pada ;-) na urodzinki Antonka proszę o skwary i upały
przynajmniej do jego imieninek ;-)
będę musiała do Biedronki se skoczyć 
Dziecko bardziej rozumne sie stanie to Wam z radoscia prezent da
wogóle taka zniechęcona do pracy chodzę, bo w piątek miałam nieprzyjemną sytuację i mogło się to wszystko bardzo źle skończyć
ale mi się nie chce
prosze!

Jeszcze dzisiaj Wiktoria w nocy obudziła się z 10 razy, więc jestem mega niewyspana...