reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

witaj sorga,

rzeczywiście pusto tu ostatnio:dry:

śmieciarki też lubimy, ale najbardziej to Stasiek ma bzika na punkcie "Bobów". Na szczęście w okolicy buduje się kilka domów, więc codziennie możemy śledzić postępy:tak:. W sumie to mogłabym sie zgłosić do nadzorowania tych projektów, jak i tak codziennie min. godzinę obserwuje jak panowie pracują:dry::-D

co do przedszkola prywatnego to też się zastanawiam, w Warszawie cieszą się duzym powodzeniem, poza tym jest duże zapotrzebowanie na przedszkola i można dostać dofinansowanie. Na razie męczę się z moja szkołą językową, ale może, może...:dry:

Ja tez rok temu poroniłam (zreszta to juz drugi raz, pierwszy przed Staśkiem:-() i tez postanowilismy odczekać trochę, ale to troche juz minęło:-p. Na razie podchodze na luzie, tym bardziej, że 2 ciąże to wpadka, a ze Stasiem zaszłam jak zrobiliśmy sobie przerwę w staraniach, ponieważ chciałam wyrwać ósemki. Naszczęście została mi jeszcze jedna ósemka, więc wybiore się w tym miesiącu:-p

Ok, odpoczełam sobie i lecę do domu;-):-D

miłego weekendu

my mamy jutro 2 imprezy i 0 nianiek:dry: (pierwszy raz tak się zdarzyło , że jedni i drudzy dziadkowie zajęci, czyżby wnuczek dawał im a bardzo popalić:cool2::-D)
 
reklama
Tylko się zastanawiam kto mi te wszystkie ciężary do auta wciągnie :baffled:

no napewno nie Ty:no:

Toska no wysyłam ci te fluidy i wysyłam i dupa :confused:

no dupa:-D:-D:-D
coś słabo sie starasz;-)

ALe ten mój Maks świnka :dry: dostał mambę rozwinął, a papierek rzucił na podłogę :baffled: jak mu zwróciłam uwagę, to wziął łopatkę i popchnął go pod fotel żeby nie był widać :szok::-D

słodziak:-D:-D:-D

ok, teraz to juz naprawdę wychodze z biura :-p
 
Dzień dobry,
znów mi kręgosłup szwankuje i zaglądam do was korzystając z przymusu leżenia. Coś mi dziś strzeliło kiedy podnosiłam Tymcia:-(Udało mi się nakarmić i uśpić chłopaków i czekam na ratunek od małża. Jutro wyjeżdżamy nad morze i Michał chyba będzie musiał nas spakować, to będzie dla niego prawdziwe wyzwanie..:szok:

Sorga gratki siusiaka, niech duży rośnie;-)
Esia proszę nam deszczu nad morzem nie zostawiać - zabierać ze sobą
Aniajw podziwiam zapał do robienia przetworów, mi jak co roku mama robi - jadę pod koniec sierpnia wymienić puste słoiki na pełne.:zawstydzona/y:
Jolka ale cwaniak z Maksa :-D
 
To ja weszłam tylko się pożegnać :tak:
Wyjazd jutro ok 5 ;-)
Laptopa raczej nie wezmę, bo nadal jeszcze nie wiem gdzie nocnik wcisnąć, a co dopiero kompa :szok::wściekła/y:
 
ALe ten mój Maks świnka :dry: dostał mambę rozwinął, a papierek rzucił na podłogę :baffled: jak mu zwróciłam uwagę, to wziął łopatkę i popchnął go pod fotel żeby nie był widać :szok::-D
Buahaha:-DSprzata jak kazdy facio:-D
Sorga-a pracuje w nieduzym hotelu na kuchni jako head chef assistant;-)startery,i troche dan glownych.Jakos miesiac temu zaczelam.Jeszcze mi sie podoba:-D,po dwoch latach siedzenia w domu:-p.A co do spotkania to bardzo chetnie i mam nadzieje ze tym razem mi sie uda zorganizowac czas.Co prawda bede tylko tydzien ale jednak z Bartkiem wiec zawsze to inaczej niz jak latalam sama z Amelka pod pacha zalatwiac sprawy.No i tym bardziej ze teraz nie bede miala ich tak duzo;-)A zapytam czy wolalabys spotkac sie w dzien z dzieciarnia?Czy moze maluchy z dziadkami a my wyskoczylybysmy sobie z B i Kotem jakiegos pieknego wieczorka.Pytam bo nie wiem czy chce Ci sie siedziec w lokalu i pic sok:-DTwoj wybor kochana ja sie dostosuje:tak:;-)
Toska-udany Stasiek z tym traktorem:-DMoj brat jak byl maly to zawsze na zadane pytanie kim zostanie w przyszlosci odpowiadal ze śmieciarzem:-DW kazdy czwartek z rana sterczal na balkonie i z upragnieniem wypatrywal smieciary hehe.
Szopka-zagon meza do masazu;-)A tak na powaznie to wspolczuje bolu:sorry2:


A ja mam wlasnie tea time:-DSącze pyszne zimne piwko:tak:Chop ma wolny weekend to moge pospac:-DBuziaki
 
Ostatnia edycja:
Hej:))

My juz wrociwszy,cali i zdrowi a nawet troche opaleni:)))

Lezka sie w oku kreci ze juz po wszystkiemu.Esik swiatkiem rodzinnego rozstania i masowej histerii heheh :P
Za Esia tez mi sie bedzie strooosnie tesknic,spasowala mi kobitka:)))Szkoda ze nie mieszkamy blizej:)

.....a uszy Was nie piekly hihih :)))


Dzagudek z rodzinka cudny,szkoda ze tak krotko sie widzilaysmy:(
Nic straconego ,za dwa miechy bede w Polsce,rezerwacja na antresoli u Esi jest,wiec dziewczyny z Warszawy,mozecie sie juz bac....nadchodze :DDD

Teraz idziemy na zakupy bo pustki w lodowce ,na obiadek tez musimy wyskoczyc gdzies bo brzuszki puste :)))


Buziaki :*
 
dzien dobry wpadlam na chwilke sie przywitac
wrocilam wczoraj z urlopu dlatego tak dlugo mnie nie bylo
pozdrawiam Was wszystkie moje kochane,tesknilo mi sie za Wami
ponadrabiam troszke i jak zgram fotki to troszke powklejam
calusy:-):-):-)
 
Jesteśmy... Uff...
Po 8h podróży, 4 postojach - najpierw qpa, potem obiad, potem qpa, potem podwieczorek i ostatnią qpę już dowieźliśmy do domu :-D - to czuję się lekko zmęczona ;-)
Nie mam siły czytać, nadrobię jutro :tak:
Ale już mi tęskno za szumem morza... piffkiem na klifie... goframi ze stertą bitej śmietany i lodami wykręconymi że spływają zanim dojdę do połowy... no a najbardziej za Ollą - super babeczka i tylko żal, że tak daleko :-(
Dobrej nocki, idę stracić przytomność :*
 
Pozdrawiamy z Ustki :-)

Mamy pokój obok Dzagudkowej rodzinki i wspólny balkon :tak:

Dzieciaki krążą między pokojami :-) na chwilę obecną mam dużego synka i małącóreczkę :-D
A Dzagud odwrotnie :-D;-)
 
reklama
No heloł! Korzystam z Jolki laptopa i skrobię do Was.:-) Nadrabiać będę po powrocie, przynajmniej będę mieć co czytać.;-)Olla i Esia, dzięki za wizytę - szkoda że tak krótko, ale liczę na dłuższe spotkanko w Warszawie. My z Jolką od wczoraj nierozłączne;-), pokój praktycznie wspólny - dzieciaki latają na okrągło - wchodzą balkonem - wychodzą drzwiami, albo na odwrót.:-D Tak że można powiedzieć "wszystkie dzieci nasze są":-D Weronice chyba wpadł w oko Jacek, bo się stroi i sztafiruje jak stara:szok:, a my z Tomkiem w szoku ciężkim jesteśmy. Znaczy, zaczyna się:baffled:. Dziś pogoda nieplażowa, więc wybieramy się do ogródkam, a póki co my z Jolką siedzimy na BB, a chłopom znudziło się czekanie i poszli pograć w tysiąca.;-)Dobra, kończę na razie i pewnie do usłyszenia w sobotę - chyba że Jolce będzie się jeszcze chciało przed wyjazdem kompa odpalić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry