Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
No i się dorobiłyśmy się już pierwszej choroby żłobkowej. Magda ma wirusowe zapalenie gardła.
Nie jest na razie jakieś duże więc mamy tylko łagodne środki i prikaz siedzenia w domu jutro i w weekend. Jak będzie ok, to w poniedziałek możemy iść do żłobka - jak się rozwinie to do lekarza. Zobaczymy....
Na razie jest koszmarnie. Jeszcze wczoraj jak Magdę pytałam czy idziemy do żłobka z entuzjazmem odpowiadała że tak. Dziś już mówi "nie chce do żłobka".:-(W poniedziałek spodziewam się histerii.....:-(
Nie jest na razie jakieś duże więc mamy tylko łagodne środki i prikaz siedzenia w domu jutro i w weekend. Jak będzie ok, to w poniedziałek możemy iść do żłobka - jak się rozwinie to do lekarza. Zobaczymy....Na razie jest koszmarnie. Jeszcze wczoraj jak Magdę pytałam czy idziemy do żłobka z entuzjazmem odpowiadała że tak. Dziś już mówi "nie chce do żłobka".:-(W poniedziałek spodziewam się histerii.....:-(

Mi bardzo pomaga baardzo ciepla kapiel i letnia woda z duuuzo duuuzo cytryny
jestem w szoku jaki Piotruś jest dzielny
Trzymam kciuki, żeby się nie rozwinęło 
), uczy się na każdym kroku 

) no i przy okazji herbatka u kuzynki ;-) dzieciaki się wyszalały z kuzynostwem, my porównałyśmy brzuchy 
Przynajmniej udało się odbyć w tym tygodniu kilka wizyt u lekarzy. Mój Tymek ma tyle zleconych badań i kontroli u specjalistów, że przez najbliższe dwa tygodnie będziemy włóczyć się po przychodniach i szpitalach. Małż miał w tym tygodniu przygodę z izbą przyjęć i bardzo wysokim ciśnieniem i też listę badań do wykonania, no i zaczyna dietę, a ja oczywiście muszę mu przygotowywać dietetyczne posiłki i pilnować by nic niedozwolonego nie jadł - jestem okropnie zmęczona tym wszystkim.
Mnie się wydawało, że większy szok będzie jak Ją tak znienacka do żłobka poślę, ale może masz rację.... Na razie i tak figa. Słuchajcie, dziś się Magda obudziła z takim katarem że szok!
Bez komentarza.