szopka
mamy czerwcowe 2007
Esia współczuję nocy z soczewkami, mnie się też to zdarza i wiem co to znaczy następnego dnia 
A co do sufitu, to ja przy wysokości 2,55 nie zdecydowałabym się raczej na podwieszany..
Tylko ty Esia nie waż się brać za jakiekolwiek grubsze sprzątanie po remoncie, bo Piotruś może nie usłuchać i zechce mu się wcześniej wyjść na świat ;-)

A co do sufitu, to ja przy wysokości 2,55 nie zdecydowałabym się raczej na podwieszany..
Tylko ty Esia nie waż się brać za jakiekolwiek grubsze sprzątanie po remoncie, bo Piotruś może nie usłuchać i zechce mu się wcześniej wyjść na świat ;-)


Będę leżała do góry brzuchem!!! ;-) Na wcześniejsze przyjście nie ma szans!
Poza tym, najlepsze jest to kiedy się zorientowałam - po jakiejś 1h od wstania (mam sporą wadę, przypominam ;-)) poszłam do łazienki założyć soczewki. Otworzyłam pudełeczko i zaczęłam grzebać. I mnie zatkało. Najpierw uznałam, że zgubiłam 