Dorotko cieszymy sie, ze dolaczysz do grona - nas zawzietych niepracujacych ;-)
Jestem pewna, ze to dla twojego dobra to zolnienie - ;-)
Sorga - dzieki za info -tak mi cos wlasnie switalo..w tym moim lepku. Super - dzieki.
Ja dzis dalam mega popis w hiper markecie - hehehe
wiec, zaczelismy rozmrazac lodowke - i tak troche sie to przedluzylo i planowalismy wypad do hiper kupic jakies co nie co-w sumie zadko tam jestesmy a akurat maja dobre rybki i,,, no i jestesmy w sklepie - ide po rybe i Moj madry mowi tak:
" nie kupuj tej ryby bo przeciez nam sie lodowka rozmraza - co z nia zrobisz?"
i tooo wystarczylo: Zrobilam taka scene - zaczelam normalnie beczec, ale tak belkotac przez lzy, ze on mi ryby broni a ja od tygodni ja chce i "Bozzzzeeee" - 26 letnie babsko ciezarne ryczy na calego przy stoisku rybnym - ludzie sie patrza na M i mysla ,ze pewnie cos mi straszngo zrobil - a ja poprostu zaczelam WYC!!!! Tak to ja nie plakalam od jakis 10 lat. M zbaranial - po czym wlozyl grzecznie rybe do koszyka i nic nie mowil chyba przez godzine, tylko caly czas dziwnie sie na mnie spogladal...jakbym byla tak na serio postrzelona....


Choc placz mi ustal jak ryba znalazla sie w koszyku...SZOK
Sorga - kobieta ciezarna - definitywnie - NIE JEST NORMALNA ;-)