E
efilo
Gość
No u mnie łóżeczko też nie działa usypiająco. Zosia nawet jak odpływa na rękach to po przełożeniu do łózia natychmiast głowę ma wysoko (śpi na brzuszku) i zaczyna wędrować po materacu. Ale tak jest tylko przez chwilę (czasem ta chwila trwa i pół godziny
). Po czym panna zasypia.
Jeśli przeleżakuje tak długo że zgłodnieje (czyli nie zaśnie przez 2 godziny postękiwań) to traktuje to leżakowanie jako drzemkę i zaczynam cykl od początku.
). Po czym panna zasypia. Jeśli przeleżakuje tak długo że zgłodnieje (czyli nie zaśnie przez 2 godziny postękiwań) to traktuje to leżakowanie jako drzemkę i zaczynam cykl od początku.

Na szczęście Piotruś coraz lepiej sam śpi i coraz dłużej. Daje mi fory w tym wychowywaniu ;-)


