reklama

Czerwiec 2010

a odnośnie spotkania to jeżeli była by ładna pogoda to czemu nie. Akurat w piątek będę po nocy.


Karolina już 2 godzinki śpi. Mąż wpadł,zjadł obiad i poleciał a ja siedzę biedna i mam doła.
 
reklama
Agi wiem co przechodziłas a nawet więcej, bo przez pobieranie krwi mój Szymon był reanimowany i leżał na intensywnej terapii...ale mam nadzieję ze te płytki się unormuja i reszta też będzie ok, dla Poluński wszystkiego dobrego:) (my jutro jedziemy na szczepienie i odbiore wyniki chłopców...mam nadzieję że będą w porządku...)
 
eagle słodkie zdjęcia
Agi spokojnie, lekarka ma rację że to przez katar.
Perfecta ja też jestem pielęgniarką i też nie zawsze udaje mi się zakuC czy pobraC krew czy to znaczy odrazu że jestem złą pielęgniarką?


8 razy? Przypuszczam że chyba nie?? Uwierz mi przeżyłam traume z Jaśkiem jak go Panie w ośrodku kuły. I nie jest to fajny widok ani też przyjemność dla dziecka... Ja osobiście ponieważ jestem osobą grubszą mam ten sam problem. Nigdy za pierwszym razem nie można znalesc żyły. I rozumiem to i nie mam pretensji. Moga sobie kuć 10 razy Jednak to jest dziecko... wiesz... troche nie fajnie... W Luxmedzie nie mam tego problemu bo Panie wydaje mi się że sa i a) specjalnie przeszkolone do pobierania krwi u dzieci b) mają większą praktykę z dziećmi. I tutaj jest problem. Jeżeli pytasz o to czy uważam że jak pielęgniarka, pracująca w przychodni dla dzieci kłuje moje dziecko 8 razy czy nawet 5 i nie może sobie z tym poradzić i czy uważam ja za złą pielęgniarkę to odpowiadam Tak uważam, bo wiem teraz że sa metody na to by u dziecka i znaleść żyłę i pobrac odpowiednią ilosć krwi.
 
Dziękuję za życzonka dla mojej księżniczki.....
Postaram sie napisać wiecej jutro bo dzis mam kiepski humor...robiliśmy dzis Poli morfologie mam mega stresa przed jutrezjszymi wynikami.....Strasznie się boję....
Co do urodzinek to wyprawiamy dopiero wniedziele ....wiec fotorelacja po weekendzie....
Jeszcze raz dzięki....Buziolki!
Trzymam mocno kciuki by było ok:(
Dzień dobry!
Wczoraj nie był mój dzień Przepraszam że nie pisałam
W Pierwszej kolejności!

Dla Polusi najserdeczniejsze zyczenia z okazji Roczku!!!!!!!!!

Poleczko Poleczko
Mała , śliczna Biedroneczko!
Na główce masz loczek
A w metryce roczek
I właśnie dlatego
Kochany łobuzie
Miej od teraz zawsze
Uśmiechniętą buzię
A policzki twoje
różowe, gorące
Niech przyjmą dziś od nas
Buziaków tysiące
!!!!!!!!!!
W tym dzisiejszym dniu radości,

życzę 100 lat pomyślności.
Niech Ci życie w szczęściu płynie,
niech Cię radość nie ominie!
Dziś chcę złożyć Ci życzenia,
szczęścia, zdrowia, powodzenia.
Niech Ci słońce jasno świeci
i w radości dzień przeleci.
Niech odejdą smutki, troski,
by nastąpił dzień radości.
Te życzenia choć z daleka,
płyną niby wielka rzeka.
I choć skromnie ułożone,
są dla Ciebie przeznaczone!!!!

Wszyskiego najlepszego zdrowia , szczęścia , pomyślności dla Leny z okazji urodzin!!!!


Dla Majeczki , Juleczki , Ninki i Michalinki!!!!!
Najserdeczniejsze życzenia z okazji 13- miesięcznicy!!!! Rośnijcie zdrowo i z uśmiechem na buziakach!!!!

Dziękuję Eagle i Gosi za życzenia dla Jasieńka przedwczorajsze!:happy2::happy::rofl2::laugh2::happy2:
Nie wiem dlaczego ale jakoś szczególnie na nie Czekałam!!!
;-)
witajcie ja też z doskoku tylko, czasem poczytam co nieco ale to po łebkach i na więcej nie mam czasu
rozpoczęliśmy wstęp do remontu i tak dopołudnia próbuje coś ogarnąć i poskładać, popakować ( ale przy dzieciakach to za bardzo się nie da bo zaraz chętne do pomocy)
popołudniu jak mój A. wraca z pracy to razem z ojcem działają
Na dziś w planach wyburzenie jednej ścianki, zdemontowanie kawałka podwieszanego sufitu na przedpokoju i wybicie ściany pod drzwi ale nie wiem czy im się uda bo przy takiej pogodzie nie mamy za bardzo gdzie się ewakuować z dzieciakami, no nic zobaczymy jak to w praniu wyjdzie

co do pogody to nawet się nie wypowiadam bo taka jest rewelacyjna :baffled:

Nadika doczytałam nie ma jak takie wsparcie ze strony bliskiej osoby, ale jestem za tym że chyba warto spróbować niz później żałować że się nie spróbowało
fajna fotka z kiciusiami
Lena jak Gajusia? cos mało zaglądasz ostatnio

Emalia fajnie że mimo to udało się poskładać te papiery, tera ztylko poczekac na decyzję i będzie ok

dorotka nie miałam okazji wcześniej napisać Ignaś jest słodziuchny a z tymi włoskami to taki miodzio do schrupania

Klementinka super że po wizycie wszystko dobrze i dzidzia całkiem spora już, a imie juz wybrane dla potomka?

Milusia ja chyba tez zapisze się do klubu staruszek bo nie załapałam co to ten "bujak", co do nocnika ja się jeszcze wstrzymuję, starsza córa miała cos ok półtora roku jak podjęliśmy próbę z nocnikiem, szło kiepsko więc kupiliśmy nakładkę na kibelek i załapała w niecały tydzień, na początku wysadzałam ją bardzo często, później pytałam czy chce siku? aż zakumała i sama zaczęła wołać, oczywiście po każdym większym czy mniejszym sukcesie "taniec radości, mała nagroda itp" po jakimś czasie prosiła tyko żeby jej włączyć światło w łazience, wydaje mi się że starsze dziecko szybciej załapie o co chodzi i rodzice mają mniej stresu z nauczaniem

Izia piękny ten bukiet, masz talent babo jak nie wypieki to takie cuda tworzysz, jakie masz jeszcze zdolności o których nie wiemy?

Avena, Asencja mój też podejmuje próby rozpaczliwego wymuszania z płaczem na podłodze - oby szybko mu to przeszło

mama Kubulki moje dostały kaskę i ubranka, plus jakieś pamiątki - kartki, Asia łańcuszek z medalikiem

Kasiek dobra i ta stówa a ja poszło z leżaczkiem też poszedł?

Zyraffka o jaka zmiana fotki, równie śliczna co poprzednia, pochwal się koniecznie new kolor na włoskach:tak:

Agi kochana nie przejmuj się na zapas, zobaczysz że będzie dobrze jak tyle ciotek będzie trzymało kciuki, a Ty też sobie robiłaś?

koriander znów winko?????? ktoś tu chyba nadrabia;-)

Lencja świetna piszczałka z Nelci, ja pisków mojego też jakoś nie mogę nagrać bo jak tylko zauważy to pędzi do aparatu czy telefony żeby sie pobawić

Olimpia72 witaj i zaglądaj częściej, napisz co tam u Was? jak Jędrzejek i reszta?

Gosiagro trzymamy kciukasy i za Waszą wizytę lekarzową ( teraz to już chyba nic w domu nie zrobie jak ręce zajęte:-))
to jest porażka na NFZ terminy takie że szok a prywatnie do tych samych specjalistów można iść od ręki, chyba nie tak powinno być

Perfecta napisz proszę jakie to były farby do włosów o których wspominałaś, tak mnie coś naszło żeby zrobić sobie kolor a nie baleyage jak od dłuższego czasu ( coś bym pokombinowała na łepetynie:-))

Lizka nie wiem czy to przypadek z tym mlekiem, mój dostaje na noc na 250 ml wody 8 miarek mleka i 3-4 miarki kaszy a z nockami jest różnie, raz obudzi się tylko jeden raz i dostanie smoka i śpi dalej do rana a innym razem przebudza się co 1-2 godz, oby u Was podziałało

buziaki dla 13 miesięczniaków Igusi, Majeczki, Kasi, Juleczki, Michalinki i Ninki
Z gają już lepiej...dzięki za troskę!!!Zaglądam tu rzadko ponieważ nikt nie odp na moje posty także po co się wpychać tam gdzie mnie nie chcą;);-)
a odnośnie spotkania to jeżeli była by ładna pogoda to czemu nie. Akurat w piątek będę po nocy.


Karolina już 2 godzinki śpi. Mąż wpadł,zjadł obiad i poleciał a ja siedzę biedna i mam doła.
Ojoj a co to za dół???nu nu nu:)
 
8 razy? Przypuszczam że chyba nie?? Uwierz mi przeżyłam traume z Jaśkiem jak go Panie w ośrodku kuły. I nie jest to fajny widok ani też przyjemność dla dziecka... Ja osobiście ponieważ jestem osobą grubszą mam ten sam problem. Nigdy za pierwszym razem nie można znalesc żyły. I rozumiem to i nie mam pretensji. Moga sobie kuć 10 razy Jednak to jest dziecko... wiesz... troche nie fajnie... W Luxmedzie nie mam tego problemu bo Panie wydaje mi się że sa i a) specjalnie przeszkolone do pobierania krwi u dzieci b) mają większą praktykę z dziećmi. I tutaj jest problem. Jeżeli pytasz o to czy uważam że jak pielęgniarka, pracująca w przychodni dla dzieci kłuje moje dziecko 8 razy czy nawet 5 i nie może sobie z tym poradzić i czy uważam ja za złą pielęgniarkę to odpowiadam Tak uważam, bo wiem teraz że sa metody na to by u dziecka i znaleść żyłę i pobrac odpowiednią ilosć krwi.


Współczuję dziewczyny przeżyC z tymi pobieraniami krwi.
Ja osobiście nigdy nie podjełabym się pobrania krwi u dziecka. To wcale nie jest takie proste.
U mnie jest zasada jeżeli za 3 razem się nie uda to wołamy drugą do pomocy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry