reklama

Czerwiec 2010

co do jedzenia serów pleśniowych w ciąży to ja uważam że w małych ilościach nie zaszkodzi. Też miałam dylemat czy jeść czy nie jeść, ale radziłam się swojego gina i w małych ilościach nie zaszkodzą, kiedyś czytałam sporo artykułów na necie i zdania są podzielone,głównie chodzi o tzw bakterie listeria która jest w produktach z mleka niepasteryzowanego, ale w Polsce sery pleśniowe są robione z mleka pasteryzowanego. Muszą byc bo takie są wymogi :) Co do Lazura to mam pewność że są z mleka pasteryzowanego.
 
reklama
nadika teraz mnie zaskoczyłaś, nawet nie sprawdzałam etykiet i nie wiedzisałąm ze sery pleśniowe mogą być z mleka pasteryzowanego. Tak samo polska feta, też jest z mleka pasteryzowanego i można ją jeść. Dobrze wiedzieć :-)
 
Witam sie:)

Podczytywalam dzis ale jakos weny niema do napisania;/

Zyrraffko a co powiedzial konkretnie lekarz? mam nadzieje ze jutro łukaszek bedzie lepiej sie czul...
i jak przyjaciolka urodzila?
U mnie dookola pelno znajomych ktore sa w ciazy..i mi ostatnio to w glowie...musze sie do poziomu doprowadzic heh;/
 
U mnie dookola pelno znajomych ktore sa w ciazy..i mi ostatnio to w glowie...musze sie do poziomu doprowadzic heh;/

:-D:-D:-D

co do wizyty u lekarza, to gardło czyste, oskrzela i płuca też a antybiotyk bo gorączka tak długo. Nie wiem czy dobrze zrobiłam ale nie dałam Łukaszkowi tego antybiotyku, bo dzisiaj miał tylko stan podgorączkowy rano a później już nie miał temperatury. Mąż ma też stan podgorączkowy od wczoraj ale czuje się dobrze. Moze to faktycznie jakiś wirus i jakoś nie chcę obciążać Łukaszka tym antybiotykiem. Niepotrzebnie tylko się dzisiaj do lekarza z Łukim szarpałąm, ledwo żyłam jak wniosłam Łukiego na 4 piętro. Jak jest zdrowy to jakoś sobie dajemy radę, bo powoli podtrzymywany pod paszkami wejdzie z dwa piętra na górę, potem ja go trochę wniosę i nie jest źle ale dzisiaj nie chciał wchodzić sam.

tak mi daje popalić że szok, wiem ze to przez chorobę ale już mam czasem dosyć. Jak mąż wrócił z pracy to Łukasz i tak się ode mnie nie chciał odkleić :-D

jeszcze nie mam żadnych wieści z porodówki :-(:-(:-( czekam i czekam coś czuję ze jutro dopiero urodzi.
 
Cześć.

Zyrraffko - u nas też była gorączka przez 5 dni... chwila spokoju i wyszła ospa, więc obserwuj Łukaszka bo może zaraził się gdzieś tym chróbskiem.

A ja wczoraj po raz kolejny zostałam ciocią!!! Moja kuzynka urodziła ślicznego synka, waży 4100!!! Duży chłopiec :)

Agast i Koriander - i jak w pracy???
 
reklama
Koriander super ze sie podobalo:) a powiedz na czym ta nowa praca polega? bo chyba przegapilam jak pisalas...;/ zaloze sie ze z gotowaniem to kwestia czasu;p;p

Zyrraffko
oby jednak nie okazalo sie ze to ospa,a ile ta goraczka dni sie ciagnie? a moze to jednak na 5?
Amelia narazie ma cisze w 5...;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry