reklama

Czerwiec 2010

To i ja się odezwę...
Neli się w końcu nocne spanie unormowało, śpi od 20 do 6 czasem 6:30 i w dzień ma regularnie drzemkę o 12 i śpi od 2 do 3,5 godziny :)

Ja ostatnio przychorowałam i siedzę w domu - na całe szczęście nie jest to angina, którą podejrzewałam, tylko popularne teraz zapalenie gardła. Na szczęście Nela wykazuje się odpornością i (odpukać) nic nie podłapała.
Perfecta - kaszel póki co chyba sobie mnie odpuścił :) Ale sza, lepiej nie zapeszać:) A jak u Ciebie?
Gosiagro - współczuję tych pobudek o 5 nad ranem, teraz to pewnie jeszcze bardziej masz chęć pospać!
Kasiek - Damiś ma podobną drzemkę dzienną jak Nela :)
Kasiulka - gratuluję dobrych wieści!
Adorea - o jak Cie miło znowu tu "zobaczyć"! Ale zdoloniacha z Krzysia!
Ciekawa jestem gdzie się podziała MIMI?
Mimi
-Kochana wracaj tu do nas! Pamiętam o tych zdjęciach ale nie mam w kompie nic a muszę ogarnąć kuchnię by zrobić, a ostatnio to tylko spałam - o ile mogłam!
Anecznik - A Ty gdzie jesteś? Jak Kamilek bliźniak Neli się miewa? Jak remont? Mam nadzieję, że nie ugrzęzłaś gdzieś!
madzius5 - całkiem niezła gaduła :)

Nela nie mówi za wiele, choć ostatnio więcej zaczyna powtarzać, sądzę, że spokojnie mieści się w normie.
Niedawno spotkała się z koleżanką o 1 dzień starszą (z Natalcią - Kpi -kto ją z BB pamięta?) - i okazało się, że dziewczyny nadają dokładnie tym samym językiem i się świetnie dogadały :)
 
reklama
hej,
wpadłam na chwilę się przywitać, Od środy cierpię na brak czasu, mój K wyjechał słuzbowo i dzisiaj w nocy wraca, a ja zostałam samaz Natankiem i szykujemy się na jutrzejszą imprezę, tzn szykujemy żarcie bo jutro Natankowi wyprawiamy 2 latka - wow jak ten czas leci.

Buziaczki :*
 
A Milusia wita się bardzo chora:-( mam angine ropną, kręgosłup jak by z krzyża zdjęty,co chwile dreszcze, raz mi zimno że masakra a za chwilę jestem aż mokra...:zawstydzona/y: ale nie mam temperatury to tyle dobrze,także od dziś na antybiotyku:-(
Muszę do niedzieli się wykurować bo mamy prymicję M. kolegi, który z resztą będzie udzielał nam ślubu,,,
Muszę pochwalić bardzo mocno swego narzeczonego...jest prze kochany!!!Zawiózł mnie dziś do lekarza, a potem do siebie żebym sie wyspała i wypoczęła a sam cały dzień opiekował się chłopcami....:-) Nie dość że radził sobie fenomenalnie, to oczywiście gdzie kolwiek sie nie ruszył to kółeczko babek zachwyconych tatusiem z 2dzieci:-D
 
Hej...dla mam chłopców zainteresowanych jakimś niedrogim fajnym autkiem w Biedronce są auta zdalnie sterowane za 40zł poleca je Krzysiek ma już jedno i dziś kupiłam mu drugie (dziś ferrari 599 gto)...te samochody są bardzo wytrzymałe i mały u mnie więcej nim jeździ normalnie niż z pilotem mamy go od ponad pół roku i jest nadal w stanie idealnym, a cena jest bardzo korzystna bo za poprzednie daliśmy 60zł do jeżdżenia w domu nawet bez sterowania jest super.
A ja jutro jadę na zakupy, już się nie mogę doczekać, nareszcie zrobię coś dla siebie.
 
Cześć laski mało mnie ostatnio na forum ale też intensywna praca za mną ,kostka na podjezdzie położona płot wykończony i parę innych rzeczy zrobione więc jestem z siebie bardzo dumna nie tylko z siebie bo też z mojego dziecka w końcu pępek odcięty Michał prawie 3 tygodnie całe dnie spędzał z babcią efekt tego taki że mam problem bo nie chce wieczorem wracać do domu:sorry2:tak mu się spodobało:-D
dzisiaj zrobiliśmy sobie wycieczkę a właściwie dziadek zafundował:-prejs statkiem po wiśle tak dla relaksu
pozdrawiam wszystkich bez wyjątku i zmykam bo młody dokazuje
 
reklama
witam :-)
wczoraj wieczorkiem wróciliśmy do domku, nareszcie:-)
u rodziców wspaniale ale przez pierwsze 2-3 dni, potem już troszkę denerwujący się stają albo ja bardziej drażliwa albo jedno i drugie:-D
Łukaszek zachwycony, szalał całymi dniami. Pogoda nie dopisała jakoś specjalnie ale nie było źle, jeden dzień tylko padało.\
Jednak co nieszkanie na parterze to na parterze, cztery schodki, Łukasz sam schodzi i już na dworku a tu... szkoda mówić.

Dzisiaj już spacerek na promenadzie zaliczony, gofry zjedzone, plac zabaw też oraz ciąganie koszykqa po biedronce :-D gorzej jak trzeba wyjść ze sklepu i zostawić taki fajny koszyk, bez awantury się nie obejdzie :-D

Teraz Łuki zasypia w łóżeczu a ja muszę rozpakować się do końca pranie wstawić, ehh same przyjemności/.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry