ja tez witam z Wami po krótkiej nieobecności bo z okazji komunii chrześniaka pojechaliśmy sobie nieco wcześniej i spędziliśmy kilka dni na wsi u mojej psiapsióły, wróciliśmy wczoraj wieczorkiem bo małż dziś do pracy już niestety i powrót do rzeczywistości ale te kilka dni u niej boskie, wypoczeliśmy, wyopalaliśmy się, pogrilowaliśmy, a dzieciaki miały tam naprawdę raj cisza spokój góry las - moja Asiula dziś rano na stwierdzenie że pora się ubierać ( w domyśle że do przedszkola) odrzekła " czy jedziemy znów do cioci?"
a sama komunia równie udana
postaram sie poczytac co u Was i wciągnać się na nowo :-)
a wieczorkiem moze wrzuce jakies fotki