Aestima jak Miesiowi ciepło to widocznie wystarczy

Moja jest wiekszym zmarzluchem i jak jej skarpetek na śpiochy nie założę to jest lód

A ty mi piszesz o bosych stópkach, harcore

)))
Wyprawa na spacer zaczyna mnie wkurzać, co prawda ostatnimi dniami chodził tylko M. ale ja ubierałam małą. Tyle wartsw, przyciasny kombinezon (muszę kupić wiekszy), czapka... ubieranie trwa 10 minut

A Marysia nienawidzi czapek niestety... w sumie ją rozumiem, bo sama też nie cierpię. Zanim zrobiło się zimno nie zakłądałam jej czapki prawie wcale więc nie zdążyła się przyzwyczaić.
ALe muszę wam napisać, że moje dziecko jest niesamowite. Naprawdę kompletnie nie mam siły jej nosić, bolą mnie wszystkie mięśnie, gorączka prawie 39, wolę nawet do niej nie mówić. Więc zajmuje się nią M (jest świetny - kocham patrzeć jak ją zabawia albo czyta jej książeczki!). Ale jak M. wychodzi to Marysia zdana jest na siebie niestety. Ostatnie dni bawiła się praktycznie cały czas sama. Leżałą na leżaczku z zabawkami, trochę na macie i nawet nie jęknęła. Jest tak grzeczna, że mam straszliwe wyrzuty sumienia jak widzę ją samą, no ale boję się że ją zarażę... tak czy owak zobaczyłam na własne oczy, że moje dziecko jest w stanie bawić się samo i ma z tego super radochę
