IRONIA moja chęć posiadania dużej rodziny bierze się chyba z doświadczenia życiowego; mój M jest jedynakiem, wychowywanym bez ojca(zmarł jak teściowa była w ciąży); ja zostałam teraz sama (mój brat zginął w wypadku 6 lat temu, nie miał dzieci i żony), jest jeszcze mama ale ona jest chora po jednostronnym udarze; formalności pogrzebowe związane z bratem załatwialiśmy wspólnie z tatą więc było lżej; teraz po śmierci taty wszystko było na mojej głowie, oczywiście mąż pomagał jak mógł, ale to nie to samo co rodzeństwo.; więc tak naprawde gdyby nie to że mam trójkę fajnych dzieci to moje życie było by smutne. Z innej strony patrząc skoro stać nas na troje to i na więcej, każde kolejne wychowuje się już łatwiej; Do tego ja i mój mąż od pierwszego dnia znajomości chcieliśmy mięć dużo dzieci, a czworo to jeszcze nie tak dużo.
O to są wszystkie powody dla których jeszcze jedno dziecko jak najbardziej jest nam potrzebne; oczywiście zamówienie składam na córcie ale jak będzie syn to w sumie lepiej bo znam już instrukcje obsługi chłopców; zobaczymy......