mama MATIEGO
Szczęśliwa żona i mama :)
jestem i ja, troche ruszyłyscie watek, bo tez przez chwile pomyslałam ze zaraz umrze...
a my po spacerku, nie za długim bo 1,5h ale dobre i tyle co sie dotlenilismy bo ładnie i ciepło było, ale tylko weszlismy do domu i momentalnie sie sciemniło
Mati chyba wyczuł humor mamusi i super dzis grzeczny i w domu i na spacerze, choc nie musze sie denerwowac
Doris, kasiawilde, forever dzieki za miłę słowa, ale jesienna aura, do tego @ i jeszcze weekend bez G. to niezbyt dobre połaczenie jak dla mnie i stąd ten smutasny nastrój...
oby szybko przeszedł bo nie lubie siebie takiej
kati wspólczuje przejsc, to teraz opieka tesciowej nad Matim ci odpadła, dobrze ze twoja mama sie nim zajmie, oby z tesciem było ok
i niech w pracy sie poprawia jak kolwiek jest...
kasiawilde to nieźle z Kubusiem macie ze az tak źle reaguje na obcych, moze z wiekiem mu to przejdzie, u nas na szczescie reakcji negatywnych na obcych nie ma, ale mysle ze żłobek u nas tez by nie przeszedł, choc nawet nie wchodzi w gre bo u nas taka insytytucja nie funkcjonuje...
a co do dziadków to u nas to sa jedyne osoby których Mati przeokropnie sie boi i reaguje histerycznie u nich, dlatego nie bywamy, zeby dziecku zaoszczedzic stresu...
forever ja to podziwiam za to karmienie piersią jeszcze, ja karmiłam tylko miesiac i był to miesiac tortur i nieżycia dla mnie, mam traume i nie wiem czy kiedys w przyszłości przy drugim dziecku zdecyduje sie wogóle na naturalne karmienie
Doris dobrze ze wszystko u ciebie ok, ze w pracy dobrze i ze twoja mama z Julka sie zgrała
co do psa to masakra
ja bym gdzies zgłosiła tego gościa i moze by cos z tym zrobili w koncu, przeciez nie moze tak byc ze groźny pies sobie biega gdzie chce i nieszczescie moze sie zdarzyc...
to tyle bo Mati mi wisi przy nodze i jeczy
bład juz nie jeczy, cieszy sie bo siedzi mi na kolanach i patrzy w monitor i sie chichroli
a wogóle to chyba idą mu wszystkie 4 trójki
a my po spacerku, nie za długim bo 1,5h ale dobre i tyle co sie dotlenilismy bo ładnie i ciepło było, ale tylko weszlismy do domu i momentalnie sie sciemniło

Mati chyba wyczuł humor mamusi i super dzis grzeczny i w domu i na spacerze, choc nie musze sie denerwowac
Doris, kasiawilde, forever dzieki za miłę słowa, ale jesienna aura, do tego @ i jeszcze weekend bez G. to niezbyt dobre połaczenie jak dla mnie i stąd ten smutasny nastrój...
oby szybko przeszedł bo nie lubie siebie takiej

kati wspólczuje przejsc, to teraz opieka tesciowej nad Matim ci odpadła, dobrze ze twoja mama sie nim zajmie, oby z tesciem było ok
i niech w pracy sie poprawia jak kolwiek jest...
kasiawilde to nieźle z Kubusiem macie ze az tak źle reaguje na obcych, moze z wiekiem mu to przejdzie, u nas na szczescie reakcji negatywnych na obcych nie ma, ale mysle ze żłobek u nas tez by nie przeszedł, choc nawet nie wchodzi w gre bo u nas taka insytytucja nie funkcjonuje...
a co do dziadków to u nas to sa jedyne osoby których Mati przeokropnie sie boi i reaguje histerycznie u nich, dlatego nie bywamy, zeby dziecku zaoszczedzic stresu...
forever ja to podziwiam za to karmienie piersią jeszcze, ja karmiłam tylko miesiac i był to miesiac tortur i nieżycia dla mnie, mam traume i nie wiem czy kiedys w przyszłości przy drugim dziecku zdecyduje sie wogóle na naturalne karmienie

Doris dobrze ze wszystko u ciebie ok, ze w pracy dobrze i ze twoja mama z Julka sie zgrała
co do psa to masakra
ja bym gdzies zgłosiła tego gościa i moze by cos z tym zrobili w koncu, przeciez nie moze tak byc ze groźny pies sobie biega gdzie chce i nieszczescie moze sie zdarzyc...to tyle bo Mati mi wisi przy nodze i jeczy
bład juz nie jeczy, cieszy sie bo siedzi mi na kolanach i patrzy w monitor i sie chichroli

a wogóle to chyba idą mu wszystkie 4 trójki

- cyc jest dobry na wszystko - nawet nie codziennie. Może dzięki temu do pójścia do żłobka - niestety
zmęczona jestem strasznie, nie miałam pół dnia wolnego od dwóch tygodni, ciągle zajęcia, próby, koncerty, przygotowanie zajęć i tak w kółko. Chciałabym odpocząć:-(
A ja jako wyrodna matka nie reaguję na tą całą histerię i figury gimnastyczne...
No ale przy Tobie to wstyd i tyle