reklama

Czerwiec 2011

jestem i ja, troche ruszyłyscie watek, bo tez przez chwile pomyslałam ze zaraz umrze...
a my po spacerku, nie za długim bo 1,5h ale dobre i tyle co sie dotlenilismy bo ładnie i ciepło było, ale tylko weszlismy do domu i momentalnie sie sciemniło :baffled:
Mati chyba wyczuł humor mamusi i super dzis grzeczny i w domu i na spacerze, choc nie musze sie denerwowac

Doris, kasiawilde, forever dzieki za miłę słowa, ale jesienna aura, do tego @ i jeszcze weekend bez G. to niezbyt dobre połaczenie jak dla mnie i stąd ten smutasny nastrój...
oby szybko przeszedł bo nie lubie siebie takiej :confused2:

kati wspólczuje przejsc, to teraz opieka tesciowej nad Matim ci odpadła, dobrze ze twoja mama sie nim zajmie, oby z tesciem było ok
i niech w pracy sie poprawia jak kolwiek jest...

kasiawilde to nieźle z Kubusiem macie ze az tak źle reaguje na obcych, moze z wiekiem mu to przejdzie, u nas na szczescie reakcji negatywnych na obcych nie ma, ale mysle ze żłobek u nas tez by nie przeszedł, choc nawet nie wchodzi w gre bo u nas taka insytytucja nie funkcjonuje...
a co do dziadków to u nas to sa jedyne osoby których Mati przeokropnie sie boi i reaguje histerycznie u nich, dlatego nie bywamy, zeby dziecku zaoszczedzic stresu...

forever ja to podziwiam za to karmienie piersią jeszcze, ja karmiłam tylko miesiac i był to miesiac tortur i nieżycia dla mnie, mam traume i nie wiem czy kiedys w przyszłości przy drugim dziecku zdecyduje sie wogóle na naturalne karmienie :baffled:

Doris dobrze ze wszystko u ciebie ok, ze w pracy dobrze i ze twoja mama z Julka sie zgrała
co do psa to masakra :crazy: ja bym gdzies zgłosiła tego gościa i moze by cos z tym zrobili w koncu, przeciez nie moze tak byc ze groźny pies sobie biega gdzie chce i nieszczescie moze sie zdarzyc...

to tyle bo Mati mi wisi przy nodze i jeczy
bład juz nie jeczy, cieszy sie bo siedzi mi na kolanach i patrzy w monitor i sie chichroli :-D

a wogóle to chyba idą mu wszystkie 4 trójki :szok:
 
reklama
mama MATIEGO - aż tak źle nie jest, co rusz Któraś wpadnie ale drzewiej bywało tu zdecydowanie.. gwarniej :-D
A co do cycolenia to ja po prostu wygodnicka jestem - aczkolwiek ja trzeba było, a jak nie miałam dostatecznie dużo ściągnietego pokarmu to Młoda i mm dostała - piła bez problemu choć z mniejszy entuzjazmem, a teraz to już raczej taka socjalna pijawka :-p- cyc jest dobry na wszystko - nawet nie codziennie. Może dzięki temu do pójścia do żłobka - niestety :baffled: - choroby nas ominęły.
A ja mam ochotę na choć ciutkę likieru kawowego, który sobie kupiłam kilka tygodni temu w Wedlu, ale po akcjach żołądkowych nie wiem czy to dobry pomysł.
 
Ostatnia edycja:
jestem, żyję, ale nawet nie doczytałam wszystkiego:zawstydzona/y: zmęczona jestem strasznie, nie miałam pół dnia wolnego od dwóch tygodni, ciągle zajęcia, próby, koncerty, przygotowanie zajęć i tak w kółko. Chciałabym odpocząć:-(
 
Ironia - ojej.... przecież rozszerzacie asortyment i macie konkurencyjnej ceny :-( Może przed Świętami się ruszy.
Traschka - współczuję....:-( A miałam właśnie ponarzekać jak mi Młoda daje popalić z jedzeniem - cyrk się zaczyna od wsadzenia do fotelika - chyba zęby bo widać, że głodna :eek: A ja jako wyrodna matka nie reaguję na tą całą histerię i figury gimnastyczne...:sorry: No ale przy Tobie to wstyd i tyle :baffled:
 
Ostatnia edycja:
trasia tulam :* współczuje i wcale ci sie nie dziwie ze marzysz o odpoczynku, podziwiam ze ty masz tyle siły na koncerty, próby, zajecia itp jeszcze bedac w ciązy, ja nie pracuje (tyle co w domu) i chwilami mam dosyc, ale w porównaniu z toba to ja naprawde nie mam co narzekac...

ironia aż tak pesymistycznie? moze jednak cos sie polepszy i to chwilowo tak cienko ze sprzedaża?
 
forever dzięki, jakoś damy radę z usocjalnianiem, z miesiąca na miesiąc jest lepiej :) no a u Krysi myślę, że rzeczywiście zębiska :/ niedlugo będzie lepiej :)

kati o kurcze, no to nieźle, trzymam kciuki za teścia... on już coś miał wcześniej z tym kręgosłupem prawda? mam nadzieję, że wszystko będzie ok i niedługo będziecie mieć więcej informacji, trzymaj się

mamoM humor chyba troszkę lepszy, skoro Mati taki wyrozumiały :) bidulek z tymi zębiskami!

traschka aleś biedna kobito :( trzymaj się dzielnie, a może Marcin mógłby wziąć jakiś dzień wolnego i trochę Cię odciążyć? na dłuższą metę tak nie dasz rady... trzymaj się dzielnie

ironia ja dołączam się do opinii, że przed świętami coś ruszy!
 
reklama
hehe, Kasiu moja mama pomaga:) Sama pracuje na zmiany, teraz w pracy cały weekend była a jutro przyjeżdża do mnie o świcie żebym mogła jechać na próbę. Teraz mam strasznie dużo na głowie bo jest sporo koncertów. Muszę to wykorzystać bo w listopadzie już nic nie mam do grania a msuzę teraz zarobić na przeglądy i ubezpieczenia dwóch samochodów plus opony zimowe do mojego. nie mówiąc o wyprawce... to wszystko nie jest takie proste. Mogę się jedynie cieszyć, ze ciążowo czuję się naprawdę świetnie. Nic mnie nie boli, nie uwiera, brzuch nie jest jeszcze strasznie duży i mam siłęna to wszystko. Więc korzystam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry