reklama

Czerwiec 2011

odstraszyłam wszystkie ględzeniem o kupie Niny:confused2:

podczytuję nowy nabytek - kolejną książkę A. Ciesielskiej o 5P:tak:lubię te babkę, nie we wszystkim się z nią zgadzam (w sensie: np. pogląd na świat i relacje damsko-męskie), ale znów znalazłam coś jakby o mnie pisanego... jak w każdej z jej książek;

dzieciarnia śpi; greys anatomy w tv; cisza, spokój - chwilo, trwaj!:-)
 
reklama
no masakra jakas :szok::no:


a widzialyscie jak ten burdel wygladał wizualnie..sorry ale ja bym dziecka do takiej dziury nie wysłała - na pierwszy rzut oka widac ze to jakas sciema a nie złobek :baffled:
 
masakra:no:czy drogo to nie wiem - tu tak samo (najtańsza wersja w Klubiku); i nie wiem czemu burdel - ot, zwykła przechowalnia...
co takie baby zmusza do pracy z żywym materiałem to nie pojmę - i to z bezbronnymi dziećmi!
 
Hej dziewczynki i ja się czuję wywołana do tablicy
;-);-)

Martadelka kochana dzięki za sms-ka :*

Dzięki ,że o mnie ktos tu pamięta to takie miłe :*Niestety brak czasu i ciągłe urwanie głowy przy dwójce dzieci w tym jedno w "roku komunijnym.Jak tylko mam wolne latamy z Igorem do kościoła a to różaniec a to spotkanie....ehh.Wybaczcie ale po tyłku czasem nie mam czasu się podrapać:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:Liczę ,że to chwilowe urwanie głowy w końcu minie albo ja się ogarnę.Myślę o Was codziennie i zaglądam(czyt czaję się :-p) np jak mam moment w pracy ale to za mało na pisanie.

Podobnie jak doris tęsknię do beztroskiego siedzenia w ciąży i podczytywania na bieżąco BB.


Pozdrawiam kochane i postaram się zajrzeć jutro z pracy :*:*Lecę bo Gracka kwęka i się budzi co jakiś czas.

Co do żłobka to masakra jakaś!!Nie znam tego miejsca więc się nie wypowiem ale sam artykuł przyprawia o dreszcze!!
 
hejka z rana:-)
choć za oknem wcale nie jest optymistycznie, ciemno, szaro i mokro buuuu mnie chyba aura jesienna dopada, jakiś czas przemyśleń czy co... Oczywiście na tapecie macierzyństwo... Jakoś tak mi strasznie przykro, że praca zajmuje tyle czasu i że mniej mam go dla Emi... Jak to wszystko pogodzić, żeby nie zwariować, zarobić ale i spełnić sie jako mama...? Czasami też zapominam, że jestem żoną... Macie tak?

a Wy jak się macie?
andariel jak Ninusia? miała temp wieczorem? a jak nocka?
trasiu :szok: brak słów, a raczej same przekleństwa mam na końcu języka:crazy: a z innej beczki: Marysia głaszcze może Twój brzucholek?:-)
kati jak dajesz sobie z tym radę? jak z cierpliwością? Boziu ja czasami jestem na siebie taka zła, że z cierpliwością u mnie kiepsko, wtedy czuję sie jak kiepska mama...:no:
katamisz o widzisz jak się widziałyśmy to nawet o Igorze nie pogadałyśmy... dla mnie Pieorwsza Komunia to jakiś przerost i to duży formy nad treścią, niestety... A 'imprezę' w domu robicie?
 
Hejka!!
Wróciłam do Was :-p Miałam zakręcony czas zaczynając od soboty. Pojechaliśmy do Kielc do mechanika, a później byliśmy u teściów i szwagierki. Niedziela, to dzień dla Nas. Sz.kupił mi różę, wieczorem zrobił kolację, a później wszystko zepsuł :no: włączył kompa, bo musiał obejrzeć jak ten koleś skacze :dry: Szkoda gadać... Oczywiście, według Niego to ja mam fochy i tyle, bo co mi to przeszkadza... A wczoraj rano pojechałam odwiedzić koleżankę, bo urodziła miesiąc temu, a my w końcu ZDROWI :-) Także wróciłam koło 14, a później szliśmy do kolegi, bo miał urodziny. Także non stop coś. Dzisiaj siedzę na du*ce :-)
Poczytam co u Was.
Martadelka krzesełko wczoraj dotarło i Tymek, my też oczywiście, bardzo zadowoleni :-) Dziękujemy :*:*
 
reklama
Hejka, ja na chwilę - wczoraj dość ciężki dzień miałam i jeszcze gdy poszłam dla relaksu na basen to mi ręcznik ukradli - nie jakiś super jakiś ale b. wygodny, niezniszczalny, fajny kolor - a w zamian zostawili jakąś szaroburą szmatę której się nawet brzydziła dotknąć no i cała mokra nie miałam się czym wytrzeć :wściekła/y:
Ironia - odnośnie sklepu to myślę, że kwestia dużej ilości takowych i asortymentu, jakbyście mieli jakiś bardziej unikalny może... Sama nie wiem. :-(
Historia ze żłobkiem okrropna :szok:- dlatego nie wyobrażałam sobie puścić Młodej do prywatnego, bo tam to hulaj dusza piekła nie ma :baffled: Nie wszędzie są kamery jak pisała Doris : -) no i ja jestem jednak wielbicielką pewnej prywatności.
Wczoraj wymieniłam smsy z Madzioolką - stan Mamy bez zmian, na dniach rozpoczyna rehabilitację, natomiast w pracy ma kociokwik w tym miesiącu - i Ja - Zołzą - drugi tydzień chorują :shocked2:
Zdrowia wszystkim, Młoda w domu, cyrk z jedzeniem cd, wczoraj siedziała z Tatą ku mojemu zdziwieniu nawet ogarnął kwestie żywieniowe i sam z siebie na spacer zabrał. :szok::cool2: I nawet specjalnie nie kwękał, że przez chorobę opiekunki padło na Niego. Nie chce generalizować, ale wydaje mi się, że Tata więcej się zajmuje Krysią niż niejeden facet który jest z dzieckiem na codzień. No i Młoda zachwycona - ja też w sumie :-D.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry