hej...
ironia ja sie nie bardzo znam - tzn. coś kiedyś kupowałam w sklepie internetowym, nie all, ale nie robię tego na tyle często by móc sobie jakies zdanie wyrobić czy tym bardziej porównywać; bobasowy sklep od strony wizualnej jak dla mnie ok, przejrzyście, jasno, aż chce się klikać;
sorki, ze ja tylko o jednym od wczoraj, ale nie wiem co tą moją Ninkę męczy; po nocy pampek zapełniony wiadomo czym, po wstaniu od razu bieg do wc, skarży się na ból brzuszka (pomaga masowanie), ale je (wprowadziłam wczoraj dietkę, więc od razu mniej tego je), pije, wciskam jej też orsalit (ale nie bardzo jej się to podoba, muszę przekupywać bajkami w tv), nastrój też ok; domaga się spaceru, a ja się boję ją wyciągać skoro taka jeszcze "dziwna"; wczoraj na wieczór stan podgorączkowy, w nocy i rano ok; a w tych jej koopskach mnóstwo śluzu jest - co to może być!? ech, jak dziś nadal będzie taka biegunka to niestety jutro pokażemy się lekarzowi, bo może coś jeszcze trzeba oprócz tych elektrolitów podać; a może jakaś wirusówka panuje w P-wie, to tez wtedy się uspokoję; nie wydaje mi się by to było coś od jedzenia, bo jemy wszyscy to samo; jedynie jeszcze dopuszczam myśl, że może jak całuje te znalezione ślimaki na spacerach, to coś ze śliną połknęła - ale to trochę jednak naciągane się wydaje; no i Leosiowi ani nam nic nie jest;
spadam gotować rosół jakiś... w piżamie, nie chce mi się nawet ubierać, lenia mam po tym dziwnym rozlazłym weekendzie:/