reklama

Czerwiec 2011

reklama
no i juz jestesmy po szczepieniu, dzieki za kciuki, chyba tez dzieki nim poszło szybko i sprawnie i bez zadnych akcji ku mojej radości
dałam jakos rade sama a i Mati był lekko zaspany (obudził sie przy lekkiej mojej pomocy o 13:50 a w ośrodku bylismy o 14:10) wiec nie był bardzo absorbujący
czekajac zabawił sie moim portfelem, u pani doktor nie był skory do wspólpracy jak go badała bo odpychał ten stetoskop a ta baba do nas: "no albo zabawa albo badanie" idiotka :crazy: to ja mówie do Matiego "musisz byc grzeczny bo bardzo denerwujesz pania doktor" tylko spojrzała na mnie brzydko, wiec ja "zabiłam" wzrokiem, głupia...
szczepienie szybko i gładko, po wkłuciu Mati ryknął płaczem ale szybko dostał mój portfel i juz było po płaczu :tak:
trzymajcie kciuki zeby wszystko było ok i żadnych objawów poszczepiennych

no i teraz dopiero bilans dwulatka
no chyba ze zdecydujemy sie na ospę wietrzna...
teraz zjedlismy obiadek i Mati oglada bajke

od wczoraj mój dom przechodzi atak much, pełno tego cholerstwa jest, chyba tak do ciepła idą, wchodza chyba przez garaz (bo tam ich pełno) jak otwieram drzwi jak chodze do kotłowni zagladac do pieca
 
mamaM - super tekst ! :-D

u nas plaga biedronek mutantów - wszedzie wchodza :eek: brr okropieństwo !! cała sciana bloku jest w tym cholerstwie :confused2::confused2:



czekamy na tate i juz normalnie usypiam na siedzace...beni zrzuca moje papiery, piloty, komorki...pierd..olca zaraz dostane :eek:
 
ironia - u nas to samo z biedronkami; mam już ich serdecznie dość, z jednej strony mieszkania nie mogę okien otwierać bo potem muszę łowić te kropkowane france przed nocą i wypuszczać...
mamoMATIEGO - przed kolejna wizytą koniecznie musisz wytłumaczyć synkowi, że jak wchodzi do gab. tej pani dr ma udawać kłodę:confused2:co za babsko...
 
Martadelka - wiesz, ja nie taka wyrywna ze wstawaniem, raz to zrobisz masz przechlapane coby tylko na resztą część nocy :eek: A resztki gluta czasem na policzku znajduję zaschnięte rano, ale daje radę Dziewczyna. No właśnie te usta i ta twarz to tylko dla mnie :szok::wściekła/y:, nawet jak bardzo głodna, jak dziś wieczorem - było zanurzanie w basenie, opiła się wody ( nawet język wyciągała bo ją lizać jak loda :szok: ) i owocki z twarożkiem zjedzone zaraz po wróciły nie koniecznie do słoiczka.:-(
Ironia - no w ramach kryzysu nie kupiłam sobie drugiej :-p, tylko poszłam gdzieś na sępa. :laugh2:
Andariel - kawa na stół poleciała :eek: A co do kradziejów ręcznikowych to nawet nie wyobrażasz sobie mojego :wściekła/y:, jeszcze musiałam dopłacić a mam baaardzo dużo czasu na karnecie na jedno wejście.
mama MATIEGO - Andariel ma racje, nie wszystkie lekarki które leczą dzieci się do tego nadają - ostatnio miałam przykład ze stomatologiem - oby po szczepieniu było wszystko ok - a mi nadal "nie leży" wzw B
 
Ostatnia edycja:
mamoM super, że dałaś radę a przede wszystkim, że Mati dzielny:tak: co do lekarki - no comments:crazy:
forever to ciekawe czemu Młoda ma na Ciebie 'focha' jeżeli chodzi o jedzenie...? już długo glut męczy Krysię, co Jej podajesz na katar?

ja jutro mam kolejną wizytę u dentysty - zaczynamy leczenie kanałowe...

edit: moon a Ty gdzie???
 
Ostatnia edycja:
witam porannie

forever, andariel no ta lekarka zdecydowanie nie nadaje sie dla dzieci, wogóle jakiegos takiego podejscia do dzieciaków nie ma, ani sie nie usmiechnie, ani nic nie powie, beznadziejna jest poprostu i gdyby nie fakt ze ten ośrodek zdrowia mam bardzo bliziutko (jakis 1km) to napewno bysmy tu nie jezdzili, zreszta jak sie cos dzieje to i tak jezdzimy prywatnie bo według mnie ta baba tylko odwala swoja robote :crazy:

martadelka nie zazdroszcze wizyty, leczenie kanałowe :no: brrr brrr przerabiałam to chyba ze 2 razy, dla mnie kazda wizyta u dentysty to ogromny strach i koszmar

miłego dnia babeczki :-)
 
bry:cool2:

martadelka to zabieram się z Tobą do dentysty może będzie razniej bo ja od wczoraj z bolem zeba się mecze!!:baffled:A tak na poważnie też muszę isc koniecznie i z sobą i Igorem bo jemu wyszła częsc zeba a stary jeszcze nie wylazl.A tak swoją drogą ile popłyniesz na kanałówce??

forever u nas też grymaszenie przy jedzeniu zwłaszcza jak ja karmię gnidę a tatuś jak karmi zje wszystko :wściekła/y:Córeczki tatusia czy jak??!!wrrr Co do chodzenia na basen z Krysią to zazdroszczę też bym poszła ale boję się ,że mała się będzie bała i pisku narobi i tyle będzie z basenu.:sorry2:

Andariel dzięki za wyrozumiałość:-pMówisz ,że grzechy mam odpuszczone??Swoją drogą jeszcze trochę zobaczysz jak zleci jak i Ninka będzie z mamusią do kościoła codziennie latać bo czas zapitala dopiero mój Igor miał 3 latka a tu już w styczniu 9!!!!:szok::szok::szok::szok::szok:

martadelka na spotkaniu nie gadałysmy o Igorze bo było ku temu mało okazji dzięki naszym dziewczynom rozbieganym.A na koniec dały nam chwilę na pogawędkę wyłącznie o nich samych:-pKolejne spotkanie mam nadzieję będzie bardziej zorganizowane pod względem miejsca i nasze młode damy dadzą nam dłużej pogadać!!
 
reklama
Witam :-)
Piękna pogoda dzisiaj, więc spacer już zaliczony :-p oczywiście przy okazji zakupów, bo brak chleba. Także przywitałam się i uciekam jeść śniadanie, bo mnie już ssie :-p Pochwalę się, że miałam nocny wypad autem na lotnisko Pyrzowice. Jechałam sama 90 km w jedną stronę o 2 w nocy i zajęło mi to godzinkę, oczywiście w jedną stronę :-) A Sz.szedł na 6 rano, wstaje o 5 i myślał, że nie zdążę przyjechać, że sobie wolne weźmie :-D A ja jeszcze tam godzinę z kumplem posiedziałam :-D Jestem chyba stworzona do jeżdżenia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry