reklama

Czerwiec 2011

asinka - ależ Ty mnie wnerwiasz;-) super z Ciebie "kierownica":-D
mamoMATIEGO - i takie babska kwalifikują dzieciaki do szczepienia... chociaż, może przynajmniej osłu****e dokładnie? a wywiad z rodzicem robi? i tak z ciekawości - poinformował Cię ktoś o możliwości wystąpienia odczynu poszczepiennego innego niż bleblane do znudzenia "bolesność w miejscu wkłucia i podwyższona temperatura"? bo może coś się zmienia w tej kwestii na dobre?
kat - nie strasz, nie strasz - jakie 9 lat, to taaaaaak daleeeeeeeko jeszcze... no a na serio: to fakt, czas zapierd* bezlitośnie i mimo, że spędzam z moimi dziećmi całe dnie, to nie da się nie zauważyć jak właśnie Ninka się zmienia - jak jej rysy twarzy robią się bardziej dziewczęce (z dzidziusiowych) itd.
forever - widać, podpadłaś Krysi i to porządnie - nie ma litości dla matki:-D

no a Ninka dziś na 17 śmiga z tatą do lekarza jednak - wczoraj nadal 3 luźne (choć już nie takie jak 2 dni temu), wciąż zdarza jej się położyć w ciągu dnia na chwilę bo "brzuszek coś mnie boli", więc może lepiej by lek. ją obejrzał; cudów się nie spodziewam, bardzo mocno się obawiam, że wypisze receptę na nifuroksazyd bądź bactrim i wybije wszystko co zasiedla jelita, no cóż; najwyżej potrzymam receptę w domu i jeszcze się wstrzymam z podaniem; a może się dowiem czy coś panuje takiego wirusowego w P-wie (choć dziwne mi się wydaje, że Leo nic nie ruszyło); okaże się wieczorkiem;
forever - wierz mi, że mnie również wzwB nie leży; no ale nadal mam na uwadze ze względu na ewentualną hospitalizację (no i wiadomo - w jednym szpitalu narzędzia jałowione jak trzeba, ale w innym niekoniecznie - chore to!);

kupiłam wreszcie tran (nie mogłam się przemóc i wziąć naturalny, mamy więc aromatyzowany cytryną) i jak skończy się nam kapsułowa wit.D będę dzieciakom podawać zamiast niej, bo źródło jednak naturalne; ja tego nie cierpię, w ogóle nie przepadam za rybami, więc - za przeproszeniem - bekam po tym niemiłosiernie, no ale może dzieciaki się przekonają?

czy któraś z Was podaje może dziecku acerolę (jako źródło naturalnej wit. C)? i jeśli tak to jaką, bo wiem że na rynku jest tego trochę, a jedne wartościowsze od innych;

Ninka kima, Leo nie:dry:a ja w piżamie jeszcze;
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzięki Andariel!! Może i Ciebie zmotywuje :-p Ja przed chwilę jeszcze siedziałam w bieliźnie :-p ale listonoszka zadzwoniła i się zmotywowałam, żeby ubrać sukienkę, ale jakoś do mnie na górę nie dotarła...
Za chwilę muszę się zabrać za naleśniki, bo dzisiaj z jabłkami duszonymi z cynamonem. A o 14 jadę po Sz.do pracy, bo coś chcę w Pszczynie pokupować.
 
asinka ty kierowco zawodowy :-) super ze szybko sie przyłożyłas do jazdy

andariel oczywiscie był wywiad z rodzicem i to jaki: " dziecko według pani zdrowe?" "tak, zdrowe" "antybiotyk był przyjmowany ostatnio?" "nie, nic nie braliśmy" "aha, to dobrze"
osłuchiwanie nie trwało nawet minuty podejrzewam...
(lekarz do którego chodzimy prywatnie osłu****e chyba z 5 minut i nie wazne czy Mati kwęczy, płacze, wyrywa sie, szarpie on i tak znajdzie sposób zeby go osłuchac, a to jest starszy dziadek, do którego moi rodzice jezdzili ze mna i moja siostra jeszcze i on zawsze trafi z lekarstwem)
co do informacji o wystąpienia odczynu poszczepiennego to nawet o podwyższonej temperaturze i bolesności w miejscu wkłucia nie wspomniała, wiec wiesz nie wypowiadam sie już o jej kwalifikacjach :crazy:



no własnie miałąm was pytac dajecie dziecakom coś na odporność stosownego do wieku??
dajecie jeszcze witamine D??
 
MamaM szkoda gadać, co za "lekarka" :no: My mamy super babkę. Zawsze się powygłupia z Tymkiem, zagada Go, że nawet bez problemu jej gardło pokazuje. U Nas zawsze dokładny wywiad przed szczepieniem. Ale raz mnie zdziwiła, że z katarem dała do szczepienia, ale nic Mu nie było na szczęście.
A odnośnie szczepień, to ja jutro jadę się na grypę zaszczepić. Sz.też w pracy się szczepi.
A co do wit. to u Nas standardowo Cebion Multi i przez ten okres jesienny dodatkowo Cebion C, czyli wit.C.
Idę położyć moją Marudę spać, bo mi tu wyje koło nogi :wściekła/y:
 
mamoMATIEGO - ja od kilku m-cy, po "przebojach" z Ninką i niedoborem tej wit., wznowiłam jej podawanie Leosiowi - tak co 2 dzień, ale Leo mm pije codziennie, a tam też jest ta wit., więc więcej nie trzeba. A generalnie wolę naturalne źródła, więc tak jak pisałam - jak skończymy kapsuły, lecimy z tranem;
wit. C podaję jak katarek się pojawia, albo jak przemarzniemy, przez np. 2 tyg., a tak to nie. No i zamierzam zastąpić czymś z acerolą właśnie, by odstawić takie sztuczne suplementy.
Dobra, młody tez padł więc idę się pluskać!
 
u nas poszła cała rutinacea ale nie widze poprawy
witamina D podawana do 3 roku zycia minimum no i my tez powinnismy ja jesc od pazdziernika do maja

cebion standardowo przy katarze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry