andariel
mama super dwójki :]
asinka - ależ Ty mnie wnerwiasz;-) super z Ciebie "kierownica"
mamoMATIEGO - i takie babska kwalifikują dzieciaki do szczepienia... chociaż, może przynajmniej osłu****e dokładnie? a wywiad z rodzicem robi? i tak z ciekawości - poinformował Cię ktoś o możliwości wystąpienia odczynu poszczepiennego innego niż bleblane do znudzenia "bolesność w miejscu wkłucia i podwyższona temperatura"? bo może coś się zmienia w tej kwestii na dobre?
kat - nie strasz, nie strasz - jakie 9 lat, to taaaaaak daleeeeeeeko jeszcze... no a na serio: to fakt, czas zapierd* bezlitośnie i mimo, że spędzam z moimi dziećmi całe dnie, to nie da się nie zauważyć jak właśnie Ninka się zmienia - jak jej rysy twarzy robią się bardziej dziewczęce (z dzidziusiowych) itd.
forever - widać, podpadłaś Krysi i to porządnie - nie ma litości dla matki
no a Ninka dziś na 17 śmiga z tatą do lekarza jednak - wczoraj nadal 3 luźne (choć już nie takie jak 2 dni temu), wciąż zdarza jej się położyć w ciągu dnia na chwilę bo "brzuszek coś mnie boli", więc może lepiej by lek. ją obejrzał; cudów się nie spodziewam, bardzo mocno się obawiam, że wypisze receptę na nifuroksazyd bądź bactrim i wybije wszystko co zasiedla jelita, no cóż; najwyżej potrzymam receptę w domu i jeszcze się wstrzymam z podaniem; a może się dowiem czy coś panuje takiego wirusowego w P-wie (choć dziwne mi się wydaje, że Leo nic nie ruszyło); okaże się wieczorkiem;
forever - wierz mi, że mnie również wzwB nie leży; no ale nadal mam na uwadze ze względu na ewentualną hospitalizację (no i wiadomo - w jednym szpitalu narzędzia jałowione jak trzeba, ale w innym niekoniecznie - chore to!);
kupiłam wreszcie tran (nie mogłam się przemóc i wziąć naturalny, mamy więc aromatyzowany cytryną) i jak skończy się nam kapsułowa wit.D będę dzieciakom podawać zamiast niej, bo źródło jednak naturalne; ja tego nie cierpię, w ogóle nie przepadam za rybami, więc - za przeproszeniem - bekam po tym niemiłosiernie, no ale może dzieciaki się przekonają?
czy któraś z Was podaje może dziecku acerolę (jako źródło naturalnej wit. C)? i jeśli tak to jaką, bo wiem że na rynku jest tego trochę, a jedne wartościowsze od innych;
Ninka kima, Leo nie
a ja w piżamie jeszcze;

mamoMATIEGO - i takie babska kwalifikują dzieciaki do szczepienia... chociaż, może przynajmniej osłu****e dokładnie? a wywiad z rodzicem robi? i tak z ciekawości - poinformował Cię ktoś o możliwości wystąpienia odczynu poszczepiennego innego niż bleblane do znudzenia "bolesność w miejscu wkłucia i podwyższona temperatura"? bo może coś się zmienia w tej kwestii na dobre?
kat - nie strasz, nie strasz - jakie 9 lat, to taaaaaak daleeeeeeeko jeszcze... no a na serio: to fakt, czas zapierd* bezlitośnie i mimo, że spędzam z moimi dziećmi całe dnie, to nie da się nie zauważyć jak właśnie Ninka się zmienia - jak jej rysy twarzy robią się bardziej dziewczęce (z dzidziusiowych) itd.
forever - widać, podpadłaś Krysi i to porządnie - nie ma litości dla matki

no a Ninka dziś na 17 śmiga z tatą do lekarza jednak - wczoraj nadal 3 luźne (choć już nie takie jak 2 dni temu), wciąż zdarza jej się położyć w ciągu dnia na chwilę bo "brzuszek coś mnie boli", więc może lepiej by lek. ją obejrzał; cudów się nie spodziewam, bardzo mocno się obawiam, że wypisze receptę na nifuroksazyd bądź bactrim i wybije wszystko co zasiedla jelita, no cóż; najwyżej potrzymam receptę w domu i jeszcze się wstrzymam z podaniem; a może się dowiem czy coś panuje takiego wirusowego w P-wie (choć dziwne mi się wydaje, że Leo nic nie ruszyło); okaże się wieczorkiem;
forever - wierz mi, że mnie również wzwB nie leży; no ale nadal mam na uwadze ze względu na ewentualną hospitalizację (no i wiadomo - w jednym szpitalu narzędzia jałowione jak trzeba, ale w innym niekoniecznie - chore to!);
kupiłam wreszcie tran (nie mogłam się przemóc i wziąć naturalny, mamy więc aromatyzowany cytryną) i jak skończy się nam kapsułowa wit.D będę dzieciakom podawać zamiast niej, bo źródło jednak naturalne; ja tego nie cierpię, w ogóle nie przepadam za rybami, więc - za przeproszeniem - bekam po tym niemiłosiernie, no ale może dzieciaki się przekonają?
czy któraś z Was podaje może dziecku acerolę (jako źródło naturalnej wit. C)? i jeśli tak to jaką, bo wiem że na rynku jest tego trochę, a jedne wartościowsze od innych;
Ninka kima, Leo nie
a ja w piżamie jeszcze;
Ostatnia edycja:
Ja przed chwilę jeszcze siedziałam w bieliźnie 
My mamy super babkę. Zawsze się powygłupia z Tymkiem, zagada Go, że nawet bez problemu jej gardło pokazuje. U Nas zawsze dokładny wywiad przed szczepieniem. Ale raz mnie zdziwiła, że z katarem dała do szczepienia, ale nic Mu nie było na szczęście.
