reklama

Czerwiec 2011

niby to tylko sr**czka, ale wiadomo jak to z godziny na godzinę się zmienia (nie martadelko, ona tylko w 1 dobie miała gorączkę, która sama spadła); uparła się dziś na te elektrolity - za chiny ludowe NIE i koniec; w ogóle pić nie chciała, w końcu jakoś ją M. zmusił i wypiła, od razu odżyła... ale ja pierdzielę, to nie na moje nerwy:no:w razie czego kurs na Niekłańską w nocy, bo boję się opcji odwodnienia, no i o stan jelitek, kurde; no ale może nie panikujmy (to odezwa do mnie samej w sumie), będzie dobrze!
 
reklama
witam z rana

andariel jak nocka? mam nadzieje ze spokojnie i zadnych rewolucji nie mieliście?

martadelka współczuje bólu, ale wazne ze później po skonczonym leczeniu zeba bedzie ok

no wczoraj podczas drzemki Matiego troche porobiłam i dzis pewnie tez bede myc kolejne okna na górze, niestety u mnie tylko taka opcja gdy Mati śpi bo z nim by sie nie dało a przy otwartym oknie to lepiej zeby mi nie stał
a G. ma przyjechac w nocy z piątku na sobote (o ile nic sie nie zmieni) i pewnie w poniedziałek rano znowu w trase...

miłego dnia babeczki :-)
 
hej
melduje, że żyję nie nadrabiam głównego, tylko czasem podczytuje.
Teściu już w domu, jednak miał złamanie trzonu kręgu pierwszego lędzwiowego! masakra jak to brzmi.
Więc teraz M. musi zajmować się wszystkim i jak wraca z pracy to tylko zje i idzie na podwórko i do piwnicy :baffled:
a przychodzi ok 20 kiedy Mati się kąpie, więc gotowanie, pranie i sprzątanie w asyście kwękającego i domagającego się czytania książeczek i zabawy Mateusza nie nastraja mnie optymistycznie...
nie wspomne już o włączenmiu komputera bo wtedy wrzeszczy (dosłownie) bam bam, co oznacza że mam mu włączyć piosenki! więc zostaje tylko podczytanie w pracy, a tu teraz nieciekawie:baffled:
jak jest już godzina 22 to chce się odprężyć i robię bombki wstążkowe, po 1/3 na wieczór bo padam na siedząco...
sorki, że tak tylko o sobie ale nie daje rady was nadrobić i być na bieżąco:zawstydzona/y:
 
Witam!!
U Nas nocka ciężka. Po tym jak Tymek zasnął mi na rękach przed 19 i już się nie obudził, zjadł tylko mleko na śnie przed 21, przebrałam Go w pidżamę, mieliśmy pobudkę po północy :no: A jeszcze Sz.przeniósł Go do Nas do łóżka :no: Więc obudziłam się jak Tymek mnie ciągnął za włosy :wściekła/y: Do 2 męczyliśmy się, żeby zasnął z powrotem. W końcu się udało, przeniosłam Go do łóżeczka i obudził się dopiero przed 7, dostał mleko, ale przed 8 już na nogach... Więc się nie wyspałam, a jeszcze nie mogłam w nocy zasnąć... Mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj pospać, bo ledwo na oczy widzę...
Andariel a jak u Was?? Przeszło coś Nince??
Kati szczerze współczuję sytuacji, bo ja to kompletnie cierpliwości nie mam do jęczącego Tymka :no: te hormony :-( A jak teściu?? Co się teraz z tym złamaniem wiąże?? Zdrowia życzę i spokoju dla Ciebie!!
 
kati tulam :* nie dziwie cie sie ze juz na nic nie masz siły wieczorami
oby chwilowe kiepskie nastroje minęły i zdrowia dla teścia

asinka
to współczuje nocki, a to czemu tak wczesnie Tymek wczoraj zasnął?
u nas od trzech nocy jakoś noce mijaja bez szału ale tez juz nie narzekam, ostatnio co noc Mati sie budzi po 23 z płączem, siada i płacze przez sen, jak chce mu smoczek włożyć do buźki to wcale nie moge dopiero jak głośniej do niego powiem to buźke otwiera doatej smoka i kładzie sie dalej spac, nie wiem co mu jest ze co noc o tej samej godzinie sie budzi :confused2:
no i czasem mamy pobudke po 2 ale szybko zasypia u mnie na kolanach i dalej do łózeczka, no ale konkretne pobudki to juz zawsze przed 7 i to zazwyczaj po 6 laduje juz u mnie i dosypia dopiero, choc spaniem tego nazwac za bardzo nie mozna :eek:


my juz po spacerku i wróciłam w super humorze bo w małym sklepiku znalazłam sobie super kurtke na zime :-) taka jaka chce i jeszcze tańsza niż w innych sklepach, a w życiu bym tego sklepiku nie podejrzewałam ze cos tam fajnego maja, a tu taka niespodziewajka :tak:
 
MamaM Tymek wczoraj miał jedną bardzo krótką drzemkę przez dzień. Po południu nie spał, bo byliśmy u teściów... I był już taki padnięty wieczorem, że zasnął mi na kolanach... A Tymek przed chwilą zasnął, a ja czekam na "Na Wspólnej" bo wczoraj nie oglądnęłam :-p i tez na drzemkę pójdę. Super, że znalazłaś kurtkę :-) Ja poluję na buty, w sumie mam na oku, a kurtkę mam z przed 2 lat i mam nadzieję, że w nią jeszcze wejdę tej zimy...
A co do teściów, to miałam wczoraj nieprzyjemną sytuację, ale z tych nerwów, to aż muszę jabłko zjeść :wściekła/y:
 
hej
ja dziś w domu, nie poszłam do pracy bo kuźwa rano nie wiedziałam jak się nazywam przez ten ból:no: nafaszerowałam się prochami i jakoś żyję, ale kurna tak boli...:baffled: zjadłam właśnie śniadanie - kaszkę Emi, bo dzioba nie mogę za bardzo otwierać...
andariel już pamiętam, sorki za pytanie, przecież pisałaś, że temp spadła, ja sklerotyczka coraz gorsza... Kurcze nic nie piszesz i się trochę martwię o Ninkę...
mamoM to Męża na wekend będziesz miała, chociaż tyle:tak: moje okna też domagają się umycia, może bym dala radę dziś je umyć...? a Twój Mąż taki smakosz grochówki?;-) fajnie, że udało Ci się znaleźć wymarzoną kurtkę:tak: też bede musiała zakupic coś na zimę
hej kati:-) zadam pytanie z serii głupich, bo kurna za chiny nie wiem, o co chodzi...z tą piwnicą, w sensie Twój M przejął jakieś prace po Teściu? Wy mieszkacie w domu, tak? lecytynka się kłania:baffled:
asinka współczuję nocki, mam nadzieję, że podczas drzemki Tymka i Ty sie zdrzemniesz:tak:
forever orientujesz się jak u Madzioolki? jak z Mamą?

zołzik, moon - odezwijcie się!
 
Dziewczyny, ja jestem czytam, ale u nas sporo się dzieje....mianowicie szukam pracy!!!!!!!!!:-):-):-)W końcu po czterech latach wyrwę się z domu:tak:Narazie łapię fuszki, sprzątam u szefa mojego D. Praca mało ambitna, ale po takiej przerwie trzeba od czegoś zacząć. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć coś na stałe w zawodzie:tak:
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło:tak:
 
reklama
dubeltówka hej:-):-):-) super, że 'od czegoś zaczynasz' i nie wybrzydzasz, ale trzymam kciuki za znalezienie 'lepszej' i podłączam się pod pytanie ironii o Twój zawód:-) a jak dziewczynki? zdrowe?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry