reklama

Czerwiec 2011

ale piękna pogoda! Marysia przeszczęśliwa, że mogła znowu po placu zabaw pobiegać. Tylko mnie masakrycznie boli głowa:( Teraz mała śpi a ja umieram z głodu i czekam aż się obiadek dogotuje. Poczytuje was, ale weny do pisania jakoś brak...
mam trochę dodatkowych zajęć, bo po spotkaniu w szkole muzycznej mam kilku dodatkowych uczniów na korki. Nie podoba mi się to wcale, nie lubię pracować z dziećmi ze szkoły muzycznej:/ Widać kompletnie inny rozwój, klapki na oczach i uszach i tylko odgrywają to co im się każe. Dla mnie to nie do pojęcia, że grają na skrzypcach a nigdy nie słyszeli jak ich nauczyciel w szkole gra (!!!), bo przecież po co nosić ze sobą skrzypce na lekcję! I nie maja żadnych nagrań, czyli to czego się uczą jest dla nich kopletną abstrakcją. Dobra, nie nawijam dalej. W każdym razie zgodziłam się z nimi pracowac bo mi ich żal, no i dla kasy też przy okazji:baffled: mam nadzieje, że to chwilowa pomoc.
Przepraszam, że tylko o sobie, czytałam was rano ale nic nie pamiętam:zawstydzona/y:
 
reklama
ironia jak miło czytac ze Benio tak chetnie chodzi do żłobka, super :-)

traschka współczuje bólu głowy

Mati zasnął, ja ugotowałam zupke-grochówke specjalnie dla G. bo mężulo zawita do domu na całe 3-4 godziny i dalej w trase
no i jeszcze umyłam kilka okien (w łazience, małym pokoju gdzie śpimy i na górze w dużym), ale zostało mi jeszcze sporo, umyłabym jeszcze w kuchni i salonie ale Mati tu śpi i nie chce smrodzić płynem do myci szyb, moze w weekend wygnam chłopaków na spacer to sie ogarne z tymi oknami, bo cała góra jeszcze do mycia a tam same duże :baffled:
 
Ale żeście nakukały :happy2:
Martadelka - na katar ogólnie nic ew. Ibufen ale jak do tego kaszel dochodzi jak dziś to syropek na "H" z "x" na końcu, chyba... :baffled:
Martadelka, Andariel - Młoda to charakterna kobieta - ja też więc różnie bywa. A ja się tak wcale do karmienia nie wyrywam :no: Może za mało przebojowa - dosłownie - jestem przy tym ?
Ironia - b. fajnie, że Benio taki "żłobkowy"
Traschka - super, że Tobie się chce, oby to nie przeszło Ci z wiekiem.... ;-)
Asinka85 - super, że jeździsz w związku z tym - Andariel :zawstydzona/y:
Andariel - ja bym sie mooocno zdziwiła gdyby z ust pediatry padło sformułowanie "odczyn poszczepienny" - przecież większość z nich rodziców za ćwoków z ciemnej puszczy ma :wściekła/y:
Jakoś weny twórczej nie mam do pisania :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
wiecie co, stwierdzam, że chodzenie do pediatry w rejonowej przychodni to zwyczajnie strata czasu; jeszcze jak wchodzę ja, to wizyta trwa dłużej niż 3 min., bo pytam i dociekam, ale jak idzie facet... o zgrozo! M. nie dowiedział się niczego, czego sami byśmy nie wiedzieli, do tego tak jak przypuszczałam, zapisał nifuroksazyd, który działa wył. w przyp. bakterii, a jeśli to wirus - to tylko pozabija niepotrzebnie różne bakterie... tak więc zostaliśmy z dzieckiem, które przez ostatnią godzinę zrobiło 3 luźne kupy, dziś już pojawiły się w niej ślady krwi (nie żywej, czystej, ale jednak - myślę, że ze zwykłego nadwerężenia, bo ileż można!), mała jest wycieńczona tym wszystkim; obawiam się, że czekają nas nocne przygody:no:jestem załamana:no:chce mi się ryczeć;
 
Andariel - niestety facetowi trzeba szczegółowych instrukcji udzielić :baffled: :sorry2:, niemal rozrysować - jak tak to tak a jak siak to siak, a jak nie wie ma dzwonić - Tata Młodej potrafił 3 x z gabinetu telefonować, bo wie, że idzie sprawę załatwić a nie się przejść - już raz dygał poprawiać skierowanie w myśl zasady niedopilnowałeś, trzeba naprawić.. A w szpitalu to dopiero można złapać gratisa siedząc 4 h na IP - nie mówiąc o tym co z Leo. Jakby Koleżanka była jeżdżąca to w obu przypadkach sama się wybrała, być może tylko jedna wizyta byłaby potrzebna. :baffled:
 
reklama
moja wizyta u dentysty krótka, okazało się, że jeden nerw nie do końca obumarł, więc zęba mam zatrutego, jak znieczulenie odpuściło, to niestety odrobinę zaczęło mnie napier....dalać:baffled: do tego M pojechał na próbę więc byłam sama z Emi, ale dobrze, że mała była w wyśmienitym humorze, to jakoś ten ból łatwiej było mi znieść:tak: co nie oznacza oczywiście, że poszła ładnie spać, chyba że ładnie oznacza godzinę 22...? M przyjechał dokładnie 5min po tym, jak Emi zasnęła...
trasiu cudowna z Ciebie osoba, strasznie chciałabym Cię poznać osobiście:zawstydzona/y:
ironia suuuuuuper, że Benio tak pięknie biegnie do żłobka:tak: kamień z serca dla Ciebie/Was:biggrin2:
forever to żadnych kropli do noska nie dajesz?
mamoM to nie próżnowałaś podczas drzemki Matiego;-) a kiedy będziesz miała Męża na dłużej niż 3,4 godziny?
andariel Ninka miała wieczorem gorączkę? były jeszcze kupki? oj bidulka z Niej:no: moja Emi dopiero raz była przeziębiona, dwa razy miała gorączkę i pamiętam jaki to dla mnie był stres a u Was już kolejny dzień niefajnie się dzieje, więc Ty pewnie cała w nerwach... oby nocka nie była taka zła, tulam baaaardzo mocno:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry