Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
zrobiłam jakąś listę co musimy dokupić ale nie ma na niej żadnych konkretów bo są np słomki do picia czy spinki do włosów dla Mai w kolorze niebieskim - same "potrzebne" rzeczy
aptecznie musimy się uzupełnić i kosmetycznie a do tego wystarczy wizyta w rossmanie i pobliskiej aptece bo tak to raczej wszystko mamy. Jakoś nie mam weny żeby przysiąść do tego. Nie jedziemy w końcu do tubylców tylko do cywilizowanego europejskiego kraju, jak nam coś zabraknie to kupimy na miejscu ;-)
chyba stresuje sie,że wracam do pracy w poniedzialek kuźwa jak mi sie nie chce.....
a u znajomych w rodzinie są tacy rodzice, co nie wyszli z dzieckiem na żaden spacer (podkreślam: żaden, nie chodzi mi o hipermarkety itp.) dopóki nie miało pierwszych szczepień - przecież to ok.2 m-ce trwa! bo zarazki...tak jakby owe szczepienia załatwiały sprawę...tak jakby np. nie trzeba było zadbać o dezynfekcję rany bo przecie dziecko było szczepione p.tężcowi
a jak banana jedli - najpierw dokładnie myjemy banana, obieramy ze skórki, od razu myjemy dłonie, wracamy do banana i oddajemy się konsumpcji
no śmiech na sali, ciekawe co zrobią jak ich dziecku spadnie banan na ziemię i go podniesie do ust, jak nie zdążą zareagować...
rozumiem to, mam podobnie


W Świerkocinie chyba była kiedyś - no ale prędzej czy później będę znowu "do kolekcji" ogrodów zoologicznych 

- no to Młoda by nigdy nigdzie nie wyszła.
Nie wykluczone, że mi z wiekiem przejdzie ;-)
Ja dzięki Bogu miałam fazę obkupienia Młodej w tego rodzaju gadżety w naszym stylu. Mogę Ci doradzić ze swej strony nawet jeśli będziecie mieli all inclusive i Maja jest wszystkojedząca wzięcie jedzenia dla dzieciaków 1-3 lata w plastiku - ma je Hipp i jest w niektórych Rossmanach marki własnej. Na wszelki wypadek. Z cywilizacją może być różnie - gdzieś napewno ale żeby się nie przedzierać pół dnia.
- wyobraźcie sobie bez różu. 
a że grzywki Majce nie obcinamy tylko rzucam na bok to trzeba przypiąć i przyzwyczaiło się to moje niespinkowe dziecko więc mogą poszaleć :-) o związaniu włosów gumką mowy nie ma póki co ale jestem cierpliwa, widzę postęp
dzięki za podpowiedź o plastikowym jedzonku, mieliśmy brać słoiki


