andariel
mama super dwójki :]
hej!
w nocy była burza, więc powietrze nieco lżejsze, ale widzę, że z godziny na godzinę coraz upalniej; ale nie narzekam - uwielbiam lato i krótkie rękawki!
Aestima a Miesiowi dlaczego od razu wymazu nie zrobiono z tego gardła, jakoś to argumentował lek.? jak się już zagoi macie robić? zdrówka dla Was obojga - Ciebie i Mieszka.
forever - perfekcjonistom czasem ciężko na świecie - a jak masz WSZYSTKO na głowie to już w ogóle... a kapelusik - rzecz nabyta, to tylko przedmiot, nie zamartwiaj się niepotrzebnie; ja ostatnio zgubiłam Nince parasolkę (dała mi na przechowanie, a ja (i to w dniu dziecka!!!) ją gdzieś zostawiłam), tak mi się podobała, bo była przezroczysta w żółte i blado-różowe grochy, no ale co zrobić (wytłumaczyłam sobie tak, może komuś się bardzo spodobała i teraz jakieś dziecko się nią cieszy); no i forever, żeby Ci w tym zaganianiu nie umknęło najważniejsze - czyli Krysia;
ironia nie pomogę, bo mm już dawno nie podaję, kaszek bobovita tak samo, do fryzjera chodzi tylko M., dzieciaki nigdy nie były;
na Dzień Ojca nic specjalnego, może Ninka zechce coś narysować dla Taty;
my dziś z M.wychodzimy wieczorkiem z przyjaciółmi; na krótko, bo po 21 musimy odebrać dzieciaki od teściów, ale dobre i to
jutro rano M.jedzie z Ninką do swojej pracy, bo jakieś spotkanie rodzinne mają czy coś w stylu, będzie można dzieciakom zakład pracy pokazać, oprowadzić, Nina już się nakręciła; a ja pewnie Leo podrzucę mojej mamie, a sama skoczę na lumpkowe zakupy;
w nocy była burza, więc powietrze nieco lżejsze, ale widzę, że z godziny na godzinę coraz upalniej; ale nie narzekam - uwielbiam lato i krótkie rękawki!
Aestima a Miesiowi dlaczego od razu wymazu nie zrobiono z tego gardła, jakoś to argumentował lek.? jak się już zagoi macie robić? zdrówka dla Was obojga - Ciebie i Mieszka.
forever - perfekcjonistom czasem ciężko na świecie - a jak masz WSZYSTKO na głowie to już w ogóle... a kapelusik - rzecz nabyta, to tylko przedmiot, nie zamartwiaj się niepotrzebnie; ja ostatnio zgubiłam Nince parasolkę (dała mi na przechowanie, a ja (i to w dniu dziecka!!!) ją gdzieś zostawiłam), tak mi się podobała, bo była przezroczysta w żółte i blado-różowe grochy, no ale co zrobić (wytłumaczyłam sobie tak, może komuś się bardzo spodobała i teraz jakieś dziecko się nią cieszy); no i forever, żeby Ci w tym zaganianiu nie umknęło najważniejsze - czyli Krysia;
ironia nie pomogę, bo mm już dawno nie podaję, kaszek bobovita tak samo, do fryzjera chodzi tylko M., dzieciaki nigdy nie były;
na Dzień Ojca nic specjalnego, może Ninka zechce coś narysować dla Taty;
my dziś z M.wychodzimy wieczorkiem z przyjaciółmi; na krótko, bo po 21 musimy odebrać dzieciaki od teściów, ale dobre i to
jutro rano M.jedzie z Ninką do swojej pracy, bo jakieś spotkanie rodzinne mają czy coś w stylu, będzie można dzieciakom zakład pracy pokazać, oprowadzić, Nina już się nakręciła; a ja pewnie Leo podrzucę mojej mamie, a sama skoczę na lumpkowe zakupy;

No i wcale nie jestem perfekcjonistką
. A ja praktycznie nic nie zrobiłam wczoraj, u nas też padało w tej porze mnie okrutnie głowa rozsadzałam. Dobrze że Młoda dała się położyć na chwilę - która się okazała 1,5 h
- przed zawiezieniem do Babci. Troszkę mój nastrój wyjaśnia fakt iż 2 @ dostałam ale ceratka nie do kupienia również w sklepie rehabilitacyjnym. Na tydzień zaniosę to co mam a przez wakacje myślę kupić coś właściwego. 
