traschka
Mama Marysi
ufff... wreszcie przeszła burza i temp spadła o 10 stopni, jest cudownie! od dwóch tygodni spędzamy niemal całe dnie na zewnątrz, w weekendy wycieczki. Byliśmy w kilku mini-zoo, w parku Pszczyńskim zobaczyć żubry, nad jeziorkiem itp. Dziś caly dzien na bloniach, gdzie jest wielki plac zabaw dla dzieci. Marysia chodzi już sama po wszystkich drabinkach i zjeżdża z największych zjeżdżalni, łącznie z tymi zamkniętymi jak rura. Tylko muszę jej pilnować żeby nie szła tam gdzie jest bardzo dużo dzieci, boję się że ktoś będzie się przepychał i ją zrzuci.
Ogromnie cieszy mnie to, że od dłuższego czasu Marysia bardzo lubi dzieci. Był czas, że bala się podejść do huśtawki kiedy huśtał się ktoś obcy (jak Kicia Kocia
. A teraz sama pyta czy będą dzieci i biegnie do nich. Prbuje się z nimi bawić, coraz lepiej jej idzie
I bardzo by chciała móc już bawić się z Szymusiem. Przed chwilą podeszła do niego na paluszlach jak już spal w łóżeczku i mówi" cichutko, żeby nie obudzić Szymusia! DObranoc mój Szymusiu"
Strasznie to słodkie.
Oczywiście nadal zdarzają jej się wyskoki histerii z wrzaskami, na szczęście coraz rzadziej. Mam wielką nadzieję, że w koncu znikną niemal zupełnie, bo jak ma zły dzień, to jest masakra.
Asinka haha, dzięki kochana za propozycję:* nie obciążyłabym cię jeszcze dodatkowymi maluchami, masz swoich wystarczająco ;-) Szymuś chyba bedzie z moją siostra a my pojedziemy z Marysią. A Zafira chyba jest tylko w wersji kombi? tzn nawet nie kombi tylko van, ona jest chyba większa od waszego scenica?
dla mnie dzien też za krótki, z Marysią spacerujemy do 21 prawie codziennie. Zwłaszcza w upały dopiero wieczorem robilo się na tyle przyjemnie żeby iść na plac zabaw.
Andariel tobie też kochana dziękuję za propozycję ubrankową, już obkupiłam się w lumpku
Kilka bodziaków dla Szymka, dla Marysi sukienki na upał, dla mnie i Marcina kilka koszulek. I wydałam 100zł, żyć nie umierać! W sklepie może dwie bluzki bym za tyle kupiła...
forever jak dobrze, że kapelusik się znalazl! CO do rozmiaru, Szymuś nosi 74, niektóre 80. Ale wcale duży nie jest. Malo je, schudl bardzo, spadł sporo na siatce centylowej
Lekarka mówi, że mam się nie martwić, ale ja się trochę martwię. Może powinnam zrobić jakieś badania na wlasną rękę? Ona naprawdę nie je dużo, zamiast 6 porcji po 180ml mleka wypija ok 7 razy po 90-120. Obiadków i deserow nie zjada prawie wcale, nie smakuje mu to jak na razie. ale dzielnie walczymy każdego dnia.
Silva Next mnie rozwalił
fajnie, że już taki duży. Pokaż taras! Ach, jak ja ci zazdroszczę tego ogrodu
Ogromnie cieszy mnie to, że od dłuższego czasu Marysia bardzo lubi dzieci. Był czas, że bala się podejść do huśtawki kiedy huśtał się ktoś obcy (jak Kicia Kocia
Oczywiście nadal zdarzają jej się wyskoki histerii z wrzaskami, na szczęście coraz rzadziej. Mam wielką nadzieję, że w koncu znikną niemal zupełnie, bo jak ma zły dzień, to jest masakra.
Asinka haha, dzięki kochana za propozycję:* nie obciążyłabym cię jeszcze dodatkowymi maluchami, masz swoich wystarczająco ;-) Szymuś chyba bedzie z moją siostra a my pojedziemy z Marysią. A Zafira chyba jest tylko w wersji kombi? tzn nawet nie kombi tylko van, ona jest chyba większa od waszego scenica?
dla mnie dzien też za krótki, z Marysią spacerujemy do 21 prawie codziennie. Zwłaszcza w upały dopiero wieczorem robilo się na tyle przyjemnie żeby iść na plac zabaw.
Andariel tobie też kochana dziękuję za propozycję ubrankową, już obkupiłam się w lumpku
forever jak dobrze, że kapelusik się znalazl! CO do rozmiaru, Szymuś nosi 74, niektóre 80. Ale wcale duży nie jest. Malo je, schudl bardzo, spadł sporo na siatce centylowej
Silva Next mnie rozwalił
fajnie, że już taki duży. Pokaż taras! Ach, jak ja ci zazdroszczę tego ogrodu
czyli przez 3 miesiące przybrała 1,5 kg
Jak powiedziałam chyba psychologowi w środę jak się Krysia wspina pod prąd na zjeżdżalni to była w niezłym szoku. 
- a mi i pożyć daje i bez jazd, ogarnięta. Mam nadzieję, że wakacje nie doprowadzą do totalnego rozpasania, dobrze, że przed rokiem żłobkowym będzie tydzień ze mną. 
- po taniości rzeczy kupić.
- Waszych maluchów to pomyślcie o Młodej, też się musiałam naszarpać z lekarzami którzy najpierw wpierali, że jest wcześniakiem - a chyba to JA wiedziałam w którym tygodniu ciąży urodziłam i kiedy zaszłam itp. - a potem doszukiwali się chorób. Waży jakieś 9,2 kg, rozmiar pieluchy nieustająco - i pewnie tak pozostanie 3 - wyjątkowo sprawna a czasem jak się dorwie do talerza to wymiata jak stary. :-)
opycham się jak nienormalna, już nie mam ochoty, a i tak jeszcze jem